Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Zrywanie plakatów kopniakami, dorysowane „wąsiki”. Niszczenie materiałów wyborczych jest karalne.

W Wielichowie wizerunki kandydatów partii rządzącej na materiałach wyborczych zostały „ozdobione” charakterystycznymi wąsikami i opisane niewybrednymi epitetami.

W Grodzisku plakaty znanego opozycyjnego posła zostały brutalnie pozrywane w kilku miejscach. Dwa banery Lewicy, jak wyraził się internauta „krasnoludki na pewno nie zerwały”.

To ciemniejszy efekt trwającej właśnie kampanii wyborczej pomiędzy głównymi nurtami politycznymi. Jednakże niszczenie plakatów wyborczych jest karalne. W myśl kodeksu wykroczeń, za niszczenie materiałów można otrzymać mandat od 150 złotych do nawet 5000 zł grzywny. W skrajnych przypadkach nawet karę więzienia.

            Media opisują plakatową wojnę, szczególnie w większych miastach. Zrywanie czy zaklejanie plakatów przed obecnymi wyborami jest bardziej agresywne niż w latach poprzednich. Niestety, jak widać ta swoista moda dotarła także do Grodziska.

Zadzieranie plakatów kopniakami

            Tuż przed publikacją krótkiego artykułu sprawa niszczenia materiałów wyborczych w Grodzisku nabrała innego wymiaru.

            Do sieci internetowej został wrzucony filmik, w którym zamaskowany młodzieniec zdziera plakaty kandydatki do Sejmu z ramienia Lewicy przy użyciu kopnięć z półobrotu.

Drugi sprawca filmuje to wydarzenie. Nie jest to „normalne” niszczenie w afekcie, ale można się doszukać charakteru manifestu i przesłania.

            Do sprawy odniósł się pełnomocnik Lewicy w powiecie grodziskim Jarosław Czetowicz :

...zauważyłem, że plakaty naszej kandydatki zostały pozrywane przy przystanku PKS – u i przy ul. Powstańców Chocieszyńskich. Porobiłem zdjęcia, ale potem znajoma przekazała mi informację, że również na Os. Wojska Polskiego i ulicy Winnej plakaty Hani zostały pozrywane… . Wygląda na to, że ktoś zrobił sobie spacer z OWP na Chocieszyńskich i niszczył plakaty po drodze…

Niedługo okazało się w jaki sposób plakaty te zostały pozdzierane.

            Uczniom grodziskich szkół ktoś (prawdopodobnie sprawcy) rozsyłali nagranie ze sposobu niszczenia plakatów wyborczych Hanny Mańkowskiej.

Sama zainteresowana nie chce się odnieść do sprawy. Pełnomocnik, poinformował telefonicznie, że sprawa „jest zbyt poważna” i „ nie jest to głupi żart”.

Nie chcę oskarżać nikogo bezpodstawnie, więc zgłosiłem sprawę na policję – oświadczył pełnomocnik.

Policja podjęła działania. Na efekty pracy policji musimy poczekać. O postępach będziemy informować.

Wątpliwa tradycja

            Nie jest to pierwsza w Grodzisku sprawa o plakaty wyborcze, którymi zajęły się organy ścigania.

Przed wyborami samorządowymi w 2010 roku, o zrywanie plakatów wyborczych burmistrza Henryka Szymańskiego został posądzony pełnomocnik jednego z komitetów. Sprawa miała swój finał w sądzie i zakończyła się wyrokiem. Również w ubiegłorocznych wyborach samorządowych plakaty jednego z kandydatów na burmistrza zostały poniszczone na tzw. osiedlu sportowym tuż przy ul. Pow. Chocieszyńskich.

(Sas)

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24