Wzrost stawki za zagospodarowanie odpadów o ponad 100%

Zgromadzenie Związku Międzygminnego CZO Selekt w Czempiniu zdecydowało o wzroście stawki za zagospodarowanie odpadów.

Od kwietnia wzrośnie ona o ponad 100 % i wyniesie 27 zł od osoby. Od stycznia wszyscy są zobowiązani do selektywnej zbiórki odpadów. Od nowego roku trzeba też selektywnie zbierać frakcję odpadów BIO do brązowego pojemnika. Można odpady BIO kompostować na terenie nieruchomości. Wówczas naliczona opłata zostanie zmniejszona o 2 zł miesięcznie (np 4 osobowa rodzina: 4*27 – 2=106 zł)

Dlaczego tak drogo?

Przyczyną zmiany stawek jest wzrost kosztów składowych usługi zagospodarowania odpadów, takich jak koszty energii, transportu itp. Ponadto opłaty składowiskowe wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat jedenastokrotnie, czyli z 25 zł na 270 i więcej (jest to wzrost opłat do poziomu z końca roku 2019). Kolejnym czynnikiem wzrostu cen jest fakt, że azjatyccy odbiorcy odpadów (głównie plastikowych – Chiny) całkowicie zablokowały ich import. W efekcie “wyprodukowane” na terenie Europy w tym Polski śmieci, głównie plastikowe, nie są tam wysyłane. Na rynkach nam bliższych za zagospodarowanie plastiku trzeba płacić.

Finansowanie systemu zagospodarowania odpadów komunalnych jest skonstruowane w taki sposób, aby opłaty wnoszone przez mieszkańców równoważyły finansowe oczekiwania firm, które zajmują się ich zagospodarowaniem. Rosnące koszty są automatycznie przerzucane na mieszkańców.

Gdzie jest limit?

Górny pułap stawek reguluje ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. W przypadku ustalania stawki za osobę, tak jak ma to miejsce w ZM CZO Selekt, górną granicą jest kwota 2% przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę ogółem – za mieszkańca. Na chwilę obecną dochód stosowany do tego wyliczenia wynosi 1693 zł. Co za tym idzie, opłata nie może być wyższa niż 33,86 zł.

Czytaj też:

CZYTAJ DALEJ:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments (1)

  1. Jeśli PiS z prezydentem Dudą podniosą w amoku kampani na prezydenta łapówkę wyborczą do 600+, to cena śmieci skoczy pewno o 200%. Prawdomówna telewizja wieszczy, że portfele narodu pękają w szwach, to ceny muszą sięgać Himalajów. Taka ekonomiczna mądrość. Cuda narodzie, cuda.