Wojewoda narzuca nazwę ulicy w Grodzisku Wielkopolskim

Wojewoda Wielkopolski zarządził, że ul 27 stycznia w Grodzisku Wielkopolskim musi zmienić nazwę. Dlaczego? Bo wg IPN nazwa ta propaguje system totalitarny.

Swego czasu radni z Grodziska zmieniali już nazwę ul. 22 lipca, by była zgodna z ustawą o “zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy […]”. 22 lipca to data ogłoszenia manifestu PKWN.

A czym “zawiniła” ul 27 stycznia w Grodzisku Wielkopolskim?

W uzasadnieniu do zarządzenia, wojewoda pisze, że pismem z 3 listopada 2017 r. Dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa poinformował, że w ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa ulicy 27 Stycznia w Grodzisku Wielkopolskim jako odnosząca się do konkretnych wydarzeń z roku 1945 jest niezgodna z ustawą.

Z dołączonej do pisma noty historycznej wynika, że: „Dnia 27 Stycznia 1945 r. nastąpiło wkroczenie jednostek Armii Czerwonej do miejscowości Grodzisk Wielkopolski – obecnie w woj. wielkopolskim. Zgodnie z propagandową praktyką władz komunistycznych wydarzenie to celebrowane było – niezgodnie z faktami historycznymi – jako „dzień wyzwolenia” oraz powód do wyrażania wdzięczności społeczeństwa wobec Armii Czerwonej. Tymczasem wbrew nadziejom Polaków, oczekujących odbudowy wolnego kraju po likwidacji okupacji niemieckiej, Armia Czerwona w latach 1944 – 1945 r. stała się narzędziem ponownej aneksji niemal połowy terytorium RP do ZSRS, zniewolenia całej reszty kraju oraz budowy w nim systemu komunistycznego w pełni zależnego od władz w Moskwie. Zajęcie ziem polskich przez Armię Czerwoną zapoczątkowało zarazem nowy okres martyrologii narodu polskiego. Stacjonowanie Armii Czerwonej w Polsce po roku 1944 uniemożliwiło odbudowę niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej i było podstawowym czynnikiem, który zapewnił funkcjonowanie państwa komunistycznego na ziemiach polskich objętych dominacją ZSRS. Waga tych faktów sprawia, iż przedmiotowa nazwa, honorująca moment wkroczenia Armii Czerwonej do wymienionej miejscowości, spełnia rolę daty symbolizującej komunizm”.

Nazwa ulicy 27 Stycznia nie została przez gminę zmieniona w ustawowym terminie, a obowiązek jej zmiany został potwierdzony przez Instytut Pamięci Narodowej. Działający przy Wojewodzie Wielkopolskim Zespół do spraw wykonania ustawy […] przedłożył organowi nadzoru nowe propozycje nazwy ulicy. Wojewoda Wielkopolski biorąc pod uwagę propozycje przedstawione przez Zespół postanowił nadać niniejszej ulicy nazwę o. Józefa Maria Bocheńskiego.

Kim był o. Józef Maria Bocheński? Przeczytaj tutaj

Zarządzenie poruszyło mieszkańców Grodziska, wypowiadających się w komentarzach na Facebooku.

Grodziscy radni 13 grudnia 2017 r. jednogłośnie podjęli uchwałę, że zaskarżą decyzję wojewody do sądu.

Decyzja wojewody zupełnie nie bierze pod uwagę znaczenia daty 27 stycznia dla mieszkańców Grodziska. Dla nich był to dzień wyzwolenia od okupacji hitlerowskiej. Tego dnia w wyniku nalotu wielu ludzi poniosło śmierć i zostało rannych. To tragiczna data, której upamiętnienie jest potrzebą i prawem osób tutaj żyjących. Ten aspekt decyzja wojewody zupełnie pomija.

Temat przybliża obszerny tekst autorstwa Sebastiana Skrzypczaka:

27 stycznia 1945 – Tragiczny dzień wyzwolenia Grodziska

CZYTAJ DALEJ:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarzy (13)

  1. chciałbym zaznaczyć ,że zmianę nazw ulic rekomenduje wojewodzie IPN . Szefem poznańskiego IPN jest człowiek pochodzący z Grodziska który wraz z Burmistrzem chce stawiać pomnik Katyński a za nic ma opinię mieszkańców naszego miasta .Wracamy do czasów minionej epoki gdzie decyzję za mieszkańców podejmowano centralnie .

    1. Chciałbym zaznaczyć, że Burmistrz nie jest władzą centralną, jest samorządowcem i został wybrany przez mieszkańców w demokratycznych wyborach. Natomiast władzę IPN-u są nominowane przez partię, która także wygrała demokratyczne wybory. Proszę więc nie wprowadzać czytelników PGO24 w błąd w kwestii pomnika.

      1. Pomnik ma być budowany w porozumieniu z IPN (nawet częściowo finansowany przez IPN) tak więc współpracuje w tym wypadku samorząd z władzą nominowaną przez partię . Osobą która wspiera budowę pomnika jest szef poznańskiego IPN pochodzący z Grodziska . Nikogo nie wprowadzam w błąd . Burmistrz na sesji powiadomił o tej współpracy.

        1. To dlaczego pisze pan: “Wracamy do czasów minionej epoki gdzie decyzję za mieszkańców podejmowano centralnie”? Czy ci którzy podjęli decyzję w tej sprawie nie są przedstawicielami mieszkańców?

          1. a są ? decyzję podjęto w Poznaniu nie w Grodzisku. Narzucono to mieszkańcom

  2. nie wszystkim mieszkańcom Grodziska przeszkadza zmiana nazwy ulicy. Jeden z tych PRAWDZIWYCH mieszkańców wczoraj się wypowiedział tu wklejam : “Prawdziwi Polacy nie czczą tego ‘wyzwolenia’. “

  3. Pomieszanie z poplątaniem. Wydarzenia II wojny światowej i nasza sytuacja geograficzna i polityczna zarazem, doprowadziła do tego, że wyzwalali nas żołnierze Armii Czerwonej. 27 stycznia wyzwolili Grodzisk Wlkp. spod okupacji hitlerowskiej (która odcisnęła ogromne piętno na całej Wielkopolsce i ziemiach polskich). Moim zdaniem wojewoda przesadza, niech sobie poczyta o polityce hitlerowców na terenie naszego regionu. A co było potem to już nie od nas zależało, ponieważ byliśmy zbyt słabi, żeby przeciwstawić się Sowietom, którzy robili tu co chcieli.

    1. pamiętajmy też co się stało tego dnia na rynku i ilu mieszkańców Grodziska zginęło

      1. Ma Pan rację. Dzień 27 Stycznia dla mnie jako Grodziszczanina (a zarazem miłośnika historii) jest dniem ważnym. Dobrze, że tego dnia zbierają się włodarze miasta i składają kwiaty pod pomnikiem na ulicy 3 Maja by upamiętnić tamten dzień. Należy mówić o tym, duża rola w tym nauczycieli historii, którzy z pewnością przybliżają uczniom wydarzenia tamtych dni w Grodzisku Wlkp. A były one tragiczne, mając na uwadze poległych mieszkańców naszego miasta.

  4. A ja to chciałbym pogodzić “jednych i drugich”, więc proponuję kompromis: nadajcie tej ulicy imię Mikołaja Maćkowiaka. Argumenty za? Po pierwsze: ani nikogo nie wyzwolił, ani nie zniewolił. Po drugie: nie popiera żadnej partii politycznej, ani ideologii. 3. Jest patriotą, bo mógł siedzieć na Wyspach Brytyjskich, gdzie żył i pracował ponad 10 lat, ale jednak wrócił do miejsca, gdzie “zadaje swojsko”. 4. Jako patriota jest też osobą szanującą wartości socjalne, by nie powiedzieć socjalistyczne, gdyż bliskie jego sercu “rzeczy”, to humanizm i humanitaryzm. 5. Bardzo często rzeczoną ulicą przemyka, bo i park grodziski blisko, i staw nasz uroczy, a na dodatek Biedronka blisko. Po kolejne: pisze wiersze i teksty piosenek, a używa w tym celu języka polskiego. Mało? No to argumenty przeciw: czułby się zażenowy widząc swoje nazwisko “na słupie”, więc jeśli już tak bardzo chcecie, to raczej po jego śmierci. Ergo? 6 do 1. Hmm… Ale się wkopałem. 🙂