Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Władysław Frasyniuk – lider dawnej Solidarności w Grodzisku

            Przeklina, z ekspresją opowiadając anegdoty polityczne. Lubi autentycznych ludzi. Nie owija rzeczywistości w przysłowiową bawełnę. Ma dystans do ludzi narzekających. Ceni młodość.

Kto? – legendarny przywódca dolnośląskiej Solidarności Władysław Frasyniuk.

            Charyzmatyczny gość przybył wczoraj do Grodziska na spotkanie z młodzieżą grodziskich szkół średnich i władzami powiatu. Organizatorem spotkania był Sebastian Tuliński, nauczyciel historii w Zespole Szkół Technicznych.

            Dlaczego Lech Wałęsa ma większe zasługi dla Polski niż Józef Piłsudski? Czy jest za legalizacją marihuany? Dlaczego uważa się za liberała? Czemu to ludzie młodzi zmieniają świat? Dlaczego władza, gdy mówi, że coś daje, to znaczy, że będzie odbierać? Co sądzi o rozdziale kościoła i państwa. Co powiedziałby dobrego o Jarosławie Kaczyńskim, gdyby znalazł się z nim na bezludnej wyspie? – mówił i odpowiadał na pytania słuchaczy dawny lider, a dziś szef firmy transportowej.

Solidarność – Zwycięskie Powstanie

            Władysław Frasyniuk nie ma wątpliwości, że pokojowy ruch jakim było powstanie w 1980 roku Solidarności, to nasze jedyne zwycięskie powstanie narodowe. Dzięki temu jesteśmy w wszelkich możliwych sojuszach, Unii Europejskiej. Dzięki temu powstaniu upadł mur berliński, a Europą Wschodnia odzyskała wolność. Solidarność i Lech Welesa to nasze jedyne  znane w świecie „towary eksportowe”. Znane od lat, w każdym zakątku świata. Niestety, jak zauważył gość, nie potrafimy tego docenić. Winne są nasze „kompleksy”, cierpiętnictwo i narzekanie.

Wolność, równość, demokracja – od tego wszystko się zaczyna

 Jeśli nie ma wolności osobistej, nie ma wolności. Człowiek wolny, to człowiek decydujący za siebie. Dokonujący wyborów. Bez wolności nie ma równości, wszystkich wobec prawa. Demokracja zaś, to wzajemny szacunek, aby pani w zielonych, czy rudy lub homoseksualista nie czuł się wykluczony.

Ludzie sukcesu budują sukces ojczyzny

            Władysław Frasyniuk przekonywał, że polityka jest dla ludzi sukcesu. Przysłowiowy Józek, choć fajny gość, który nie nic nie miał, będzie raczej myślał, jak znów zostać w parlamencie niż dzielił się sukcesem. Ludzie sukcesu będę dzielić sukces z innymi.

Liderzy lubią siebie i nie klikają w necie

            Gość namawiał młodych ludzi, aby w życiu zwracali się ku przyszłości, zamiast oglądać się ciągle wstecz. Co jest naszym narodowym znakiem firmowym. Sam mimo wielu lat więzienia za przekonania polityczne idzie do przodu. Do tego potrzebni są liderzy, przywódcy. Ale liderzy nie rodzą się na Facebooku. Przyszli przywódcy muszą spotkać się twarzą twarz w człowiekiem. Jak zacząć zmieniać tę „smutę”? Stanąć rano przed lustrem i powiedzieć sobie „lubię się” – radził.

A2M

Wybrane dla Ciebie