Wilki w okolicy Grodziska. Prosimy zachować spokój.

               Po medialnych doniesieniach o pojawieniu się watahy wilków w Karpicku k/ Wolsztyna, Zbąszyniu, Nowym Tomyślu, Mosinie i na przedmieściach Poznania, również w okolicach Grodziska widziano te zwierzęta.

Dużego wilka zauważył w Lasówkach, kierujący autem przy trasie nr 308.

            Wilk przebiegł przez ulicę od parkingu leśnego przez drogę do lasu. Dorosły i duży. Wcześniej nie widziałem w tej okolicy wilków

– napisał wiadomość na profilu Towarzystwa Miłośników Ziemi Grodziskiej pan Piotr Świst. Dwa lata temu pan Piotr potrącił autem młodego wilka w podpoznańskim Biedrusku.

            Samotny basior to być może zwiadowca watahy, który badał nowy teren łowiecki. Czasem wilki opuszczają stałe siedziby, zapuszczają się chwilowo dalej. Atakują zwierzęta gospodarskie, gdy brakuje zwierzyny leśnej, gdy np. została odstrzelona, jak w przypadku dzików.

            Grodziscy amatorzy grzybów sensacyjnie przekazywali sobie informacje o wilkach, widzianych w okolicy Kąkolewa, Rojewa, Borui. W internecie publikowano zdjęcia, ze szczątkami rozszarpanej zwierzyny płowej z lasów pomiędzy Grodziskiem a Kąkolewem. Wielu internautów nie dowierzało, że to sprawka wilków i krwawy proceder raczej przypisywało bezpańskim psom.

Wilki nadchodzą z północy

            Anonimowo, pracownik Lasów Państwowych przyznaje, że wcale go nie dziwi obecność drapieżników w podgrodziskich lasach. Wilk to zwierzę wędrowne, które może przemieszczać się na odległość do 2000 km! Populacja ich rośnie i coraz częściej będziemy je spotykać w lesie.

            Tomasz Kałek, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Grodzisk, także potwierdza, że w najbliższej okolicy widziano wilki np. Porażynie, Kąkolewie. Zwierzęta te migrują z północy, z lasów na pograniczu województw lubuskiego, wielkopolskiego i pomorskiego. Zastrzega również, że czasami ludzie mylą wilka z bezpańskimi wilczurami.

A jak odróżnić wilka od jego udomowionego kuzyna?

W przeciwieństwie do psów, wilk nie ma zadartego ogona. Ogon wilka zawsze jest opuszczony. Może mieć jaśniejsze lub ciemniejsze umaszczenie, ale szare, bez łat jak psy – wylicza leśnik.

Uspokaja jednocześnie, że lasy w powiecie grodziskim nie są atrakcyjne dla tego drapieżnika.

Dla wilka naturalne są lasy gęste, rozległe i niedostępne, w których może się dobrze ukryć – mówi rzecznik.

Bać się czy nie bać się ?

Wilki działają na wyobraźnię człowieka, ale czy należy się ich bać?

Gdy pojechałem na grzyby, to zamiast patrzeć pod nogi, rozglądałem się po horyzont, czy nie natknę się czasem na wilka – powiedział pan Piotr, mieszkaniec Osiedla Wojska Polskiego, któremu znajomy opowiedział o basiorach w okolicznych lasach.

Wilk traktuje człowieka jak rywala, którego nie zna. W lesie bardziej należy się bać bezpańskich psów niż wilków – mówi T. Kałek.

            Dotychczas przypadki ataków na ludzi dokonały osobniki, które próbowano udomowić. Zwierzę dorasta i instynktownie zaczyna walczyć o dominację – można dowiedzieć się na stronach organizacji monitorujących obecność wilków w Polsce.

Jak się zachować gdy spotkamy wilka w lesie?

Przede wszystkim należy zachować spokój. Wilk potrzebuje czasu na ocenę sytuacji – radzą fachowcy. Nie drażnić zwierzęcia, można spokojnie lecz stanowczo pokrzyczeć machając rękami, aby wilk szybciej rozpoznał z kim ma do czynienia. Nie panikować! Dziki wilk ma respekt przed człowiekiem, podobnie jak człowiek przed wilkiem. 

Andrzej M. Mańkowski

Wybrane dla Ciebie