Press "Enter" to skip to content
fot. rekonstrukcja historyczna

Upiory przychodzą nocą – Plaga bandytyzmu…

Kiedyś w okolicach Ujazdu, w lesie spotkaliśmy takich bandziorów, co się pod nas podszywali – wspominał w rozmowie ze mną były członek oddziału „AK – Rycerz” pan Stanisław Biały

Ubrani byli po cywilnemu, takie łapciuchy, starsi od nas, dokonywali napadów rabunkowych, podając się za nas. Było ich ośmiu. Pamiętam twarz jednego z nich, z taką czarną brodą. Próbowali nas nawet rozbroić, ale poradziliśmy sobie. Dowództwo dość długo z nimi rozmawiało i było ostro. Nie wiem co zrobili z tymi bandziorami, bo my nie mieszaliśmy się do tego, ale chyba ich rozbrojono i przepędzono – dodawał bohater książki „(Nie)zwykli – historie ostatnich uczestników i świadków II wojny światowej. Ocalić od zapomnienia”.

W czasie okupacji niemieckiej, jak i okresie powojennym przez Polskę przewinęła się prawdziwa fala bandytyzmu. Zjawisko miejscami nabrało takich rozmiarów, że nikt nie był w stanie nad nim zapanować. Także i na terenie dzisiejszego powiatu grodziskiego (który administracyjnie był wówczas „rozdzielony” między trzy powiaty: nowotomyski, wolsztyński i kościański) tuż po wojnie zaktywizowały się różne bandy rabunkowe…

Pierwszymi wcale nie byli Polacy. Już po przejściu frontu w styczniu 1945 r, zaczęły się problemy zarówno z niemieckimi niedobitkami, odciętymi od własnych jednostek, jak i czerwonoarmistami. Wielu spośród tych drugich, co warto również podkreślić, zapisało się bardzo pozytywnie we wspomnieniach mieszkańców dzisiejszego powiatu grodziskiego. Niemniej nie można pominąć też faktu, że incydentów z różnymi maruderami, dezerterami, czy po prostu pijanymi żołnierzami sowieckimi nie brakowało. Niestety, opierając się wyłącznie o źródła polskie, nie jesteśmy w stanie odtworzyć zbyt wielu takich sytuacji.

O tym, że nie przestrzegali oni stosunków panujących w odradzającej się polskiej administracji, niech świadczy fakt, że 6 września 1945 r powracające z zachodu oddziały sowieckie rozbroiły i zdemolowały posterunek MO w Granowie (wówczas pow. nowotomyski). W samej wsi dokonano także licznych rabunków. Dopiero interwencja Komendantury Wojennej sprawiła, że broń milicjantom została zwrócona. 16 października 1945 r grupa żołnierzy sowieckich napadła z kolei na posterunek MO w Wielichowie. Zrabowano jeden motocykl, jeden pistolet oraz legitymację służbową zastępcy komendanta posterunku. Jeszcze w 1946 r nie brakuje mrożących krew w żyłach opowieści o ludziach w mundurach Armii Czerwonej, którzy ukrywali się w pobliskich lasach. Część z nich być może stanowili również miejscowi bandyci…

Z czasem zaktywizowały się także bandy rabunkowe, złożone z Polaków. W połowie 1945 r na nasze tereny zaczęła sprowadzać się ludność z tzw. kresów wschodnich. Pogłębiło to jeszcze panujący chaos. Z pewnością część z wymienionych tu grup mogła mieć charakter „polityczny”. Niemniej wiele wyczynów do dziś budzi poważne kontrowersje. 17 czerwca 1945 r 20 osobowa banda dokonała napadu na majątek w Ptaszkowie, wywożąc z niego 100 litrów spirytusu i 25 cieląt. 23 czerwca 1945 r  20 – osobowa „grupa NSZ” napadła na gorzelnie w Bielawach, gm. Granowo, skąd zabrali 800 litrów spirytusu, 2 konie i wóz.

Miesiąc później ci sami ludzie ponownie napadli na tę samą gorzelnie, tym razem zabierając 500 litrów spirytusu. Z kolei jesienią 1945 r eneszetowcy „odwiedzili” sołtysa wsi Snowidowo, którego pobito za prokomunistyczną działalność. Zimą 1945/ 46 r mieszkańcy wsi w okolicach Grodziska Wielkopolskiego byli napadani przez czteroosobową grupę. Ich „łupem” padał zarówno inwentarz żywy, jak i biżuteria. Z kolei 31 sierpnia 1946 r z rąk bandytów zginął kpr. Władysław Rutkowski, milicjant z posterunku MO w Granowie. Dowódca bandy także został śmiertelnie raniony w trakcie potyczki…   

Od połowy 1945 r mieszkańcy gminy Rakoniewice byli terroryzowani przez bandę „Sokoła” – Stanisława Sekuły, byłego żołnierza Armii Krajowej. W listopadzie 1945 r członkowie tej bandy zamordowali komendanta posterunku MO w Rakoniewicach – sierż. pchor. Antoniego Matysika. Do maja 1946 r na tym terenie grasował pewien mieszkaniec Narożnik, który wraz z „kompanem” dokonywał napadów rabunkowych.

Nie do końca też wiadomo o co chodziło pochodzącemu z terenów wschodnich – Władysławowi Nowackiemu. Zimą i wiosną 1946 r jego czteroosobowa grupa również miała dokonać kilku napaści. Niemniej tytułowali się jako „Armia Krajowa”, a „pokrzywdzonym” wystawiano „pokwitowania”. Jeszcze późną jesienią 1946 r i zimą 1947 r na terenie tej gminy zdarzały się napady rabunkowe. Z kolei mieszkańcy gminy Wielichowo przez jakiś czas żyli w strachu przed bandą Władysława Trawy. Grupa ta wpadła w ręce sił „bezpieczeństwa” po napadzie  na skład kolonialny w Śniatach. Jej dowódca, jak i zastępca – Józef Kortus zostali skazani na kary śmierci. Oba wyroki wykonano w Kościanie…  

W wielu przypadkach sprawców napadów nie udało się ustalić lub miały charakter „jednorazowy”. Były też sytuacje, gdy ludność zwyczajnie nie zgłaszała przestępstw. Wpływ na to miała zarówno nieufność wobec komunistycznej władzy (zwłaszcza wśród ludności z kresów wschodnich), jak i strach przed zemstą bandytów. W czasach plagi bandytyzmu wielu ludzi było pozostawionych samym sobie…

Arkadiusz Marek

Źródła:

A. Marek, (Nie)zwykli – historie ostatnich uczestników i świadków II wojny światowej. Ocalić od zapomnienia, Grodzisk Wielkopolski, 2018 s. 9;

AIPN Po 083/201, Wykaz rozbrojonych posterunków MO przez bandy reakcyjne;

AIPN Po 083/184, Książka napadów rabunkowych przez bandy;

AIPN Po 003/380/3, Banda terrorystyczno – rabunkowa pod dowództwem Małeckiego Bronisława…, Wydział „C” KW MO;

Sentencje wyroki w Imieniu Rzeczpospolitej Polskiej – dn. 5.04.1949 r p-ko Dąbrowski Bolesław, materiały w posiadaniu rodziny Rutkowskich; 

AIPN Po 0/5/311, Banda rabunkowa d-ca Stanisław Sekuła…, Wydział „C” KW MO;

AIPN 003/330/1/2, Sprawa obiektowa krypt. „Leciński – Szef Czesiu”…,

AIPN Po 003/330/7, Sprawa obiektowa krypt. „Leciński – Szef Czesiu”…,

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Odnieś się w tym miejscu
Pokaz wszystkie komentarze