Szczęśliwego nowego roku nauczyciele!

Szczęśliwego nowego roku nauczyciele! 1

            A więc stało się! Uczniowie i nauczyciele wrócili do szkoły w cieniu koronawirusa. Jak będzie wyglądać nauka? Czas pokaże. Na razie rok szkolny rozpoczął się na raty. Powrotem targają dwie postawy.

            Czarno to widzę… – komentuje początek roku szkolnego mąż nauczycielki z grodziskiej szkoły podstawowej.

praca grodzisk wlkp

            Tak, nareszcie! Cieszymy się, że będziemy się mogli spotkać z kolegami… i nauczycielami też. – odpowiadają rezolutnie dwaj chłopcy, bawiący się w sobotnie popołudnie na placu zabaw przed szkołą nr 4.

            No, trochę trzeba się bać… – odpowiada chłopiec, na pytanie, czy nie boją się wirusa?

A wie pan, że w naszej szkole była nieprzyjemna sprawa? Dwóch nauczycieli zachorowało… – mówi z przejęciem, niepytany o zakażenia, chłopiec w słomianym kapelusiku.

Milczenie bez ciśnienia

            Z małżonkiem nauczycielki rozmawiamy krótko po tym, gdy Grodzisk stał się bohaterem ogólnopolskich mediów, w związku z zakażeniem koronawirusem pracownic SP nr 4. Chce pozostać anonimowy. Nie chce zaszkodzić żonie, gdyż mogą ją „obsmarować w internecie”.  Takie postawy nie są odosobnione. Właściwie, moglibyśmy zakończyć artykuł, gdyż chyba nie ma sensu powielać obaw. Media, aż kipią od rozważań i scenariuszy.

            Być może tylko na wskutek wydarzeń w grodziskiej „czwórce” zareagowało ministerstwo. Ogłosiło w poniedziałek 24.08, że szkoły dostaną rządowe wsparcie w maseczkach i płynach odkażających. Do tej pory słyszeli raczej, że „mury nie zarażają”. Natomiast na konferencji prasowej ministerstwa dyrektorka warszawskiej szkoły radziła, że najlepszym rozwiązaniem na wirusa będzie pozytywne myślenie. Zobaczymy…

            Bez ciśnienia, jedynie nas zamkną… – komentuje nauczyciel szkoły podstawowej z sąsiedniej gminy. Szkoła w której pracuje dostała od wojewody przydział 900 maseczek jednorazowych i kilkadziesiąt 5 litrowych baniaków płynu do dezynfekcji. Wyliczył, że jeden wystarczy na 2,5 dnia skromnego używania przez dzieci.

Mnie jest już wszystko obojętne…, jak będzie, tak będzie… – skomentowała powrót nauczycielka z grodziskiej szkoły, która dostała 900 jednorazowych maseczek od „rządu”.

Zobaczymy, o siebie się nie boję, ale mogę coś przynieść do domu… – dodaje koleżanka po fachu, ze szkoły, która otrzymała 1200 maseczek.

            Wielu nauczycieli ma podobne obawy – przyniesienia wirusa ze szkoły do domu. W prawie każdej nauczycielskiej rodzinie jest ktoś w grupie podwyższonego ryzyka. Zdarzyło się, że starsze wiekiem nauczycielki zrezygnowały z pracy i korzystają z emerytury. Jest spora grupa pracowników, którzy również mają „choroby współistniejące”. Więc obawy są uzasadnione. Szkoły jednak przygotowują się na scenariusz zdalnego nauczania.

Wirus weryfikuje relacje

             Zagrożenie w jakim żyjemy, często weryfikuje relacje międzyludzkie. Zdalne nauczanie wielu rodzicom pokazało, ile trudu trzeba włożyć w edukację ich dzieci. W licznych przypadkach powrót do szkoły przyjmą z nieskrywaną ulgą. Inni z kolei nabrali większego szacunku. Niestety, okazało się, że w chwili zagrożenia szacunek zamienia się w hejt, w mediach społecznościowych. Przykładem niech będzie lawina sensacji i plotek, jaka ruszyła na grono ze szkoły nr 4. Publikacja wizerunków na forach internetowych, niektóre, niewybredne komentarze są nagannym działaniem, ściganym z kilku paragrafów. Brutalnie określając okazało się, kto jest bratem, a kto medialnym katem.

            Oby, w najdziwniejszym roku szkolnym w najnowszej historii było więcej wzajemnego szacunku, zdrowych relacji. Również, ze strony dyrekcji. Szczęśliwego nowego roku nauczyciele!

Andrzej M. Mańkowski

4 4 głosów
Ocena artykułu

Rozwój lokalnych mediów potrzebuje finansowania, Twoje wpłaty czynią nas niezależnymi i samowystarczalnymi. Dziękujemy.

Wybrane dla Ciebie

Opublikował: Andrzej Mańkowski

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaz wszystkie komentarze
0
Co o tym myślisz? Prosimy o komentarz.x
()
x