Strajkuje ponad 90 procent nauczycieli w szkołach objętych protestem. [video]

odszkodowania_grodzisk

Pomimo strajku szkolne dzwonki oznajmiają początek i koniec przerw. Z tą różnicą, że na korytarzach szkolnych nie ma gwaru uczniów. Panuje nienaturalna cisza i tylko czasem, gdzieś w oddali, słychać ożywione dyskusje nauczycieli. Pusto i spokojnie też przed placówkami szkolnymi.

            Do grodziskiego przedszkola im. Krasnala Hałabały, tylko nieliczni rodzice przyprowadzają swoje dzieci. W szkołach w miarę możliwości dyrekcja zapewnia opiekę na świetlicach.

            Można iść na świetlicę, ale wracam do domu – mówi trochę zdezorientowana uczennica, wychodząca ze SP nr 2.

Trochę pospaceruję, a potem pójdę na zakupy – tłumaczy się licealistka, zapytana, co myśli o strajku.

            W grodziskiej Szkole Podstawowej nr 1 strajkuje 96 procent nauczycieli. Jedna osoba nie przystąpiła do strajku – informuje pani Alicja Gęsikiewicz, szefowa ogniska ZNP w największej szkole w powiecie.

           Podobnie jest w innych strajkujących szkołach w gminie Grodzisk. W szkole nr 4 oraz Liceum im. J. Słowackiego do strajku przystąpiło 100 procent kadry, nie licząc pracowników szkolnych. W SP nr 2 do strajku nie przystąpiło tylko 8 osób, wliczając w to dyrekcję. W Zespole Szkół Technicznych ponad 90 procent nauczycieli strajkuje. Dopiero jutro będą znane dokładne liczby, gdyż listy strajkowe nauczyciele podpisują zgodnie z planem rozpoczęcia pracy. 

            W 18 grodziskich szkołach przeprowadzono referenda. We wszystkich, ponad 50 procent kadry opowiedziało się za strajkiem. Zgodnie z prawem jest to podstawa do legalnego organizowania strajku przez związki zawodowe.

Najniższą frekwencję referendalną mieliśmy 64 procentową, ale w placówce, o której mówię, do strajku przystąpiło ponad 90 procent pracowników… – informuje Janusz Miłek, szef powiatowych struktur ZNP.

            W zdecydowanej większości strajkujący nauczyciele są powściągliwi w komentowaniu strajku oraz ostatnich wydarzeń politycznych związanych z rozmowami ze stroną rządową.

Nie chcemy zaogniać sytuacji –  powiedziała anonimowo nauczycielka grodziskiej szkoły.

            Protestujący nie chcą też wypowiadać na temat współpracowników i związków, które nie przystąpiły do strajków. Choć niektórzy głośno wyrażają żal, do panującego „rozdawnictwa”, gdy inni muszą na to pracować i upominać się o godne traktowanie.

            Szef powiatowego ZNP zauważa, że od zawsze nauczyciel był zawodem zaufania publicznego, darzony jakimś szacunkiem. Każdej władzy, nie tylko obecnej, trzeba było o tym przypominać protestami. Jednak obecnie próbuje się nauczycieli zrównać do najniższej.

Myśmy tylko złotówkę podwyżki dostali, a oni… – skomentował pracownik grodziskiej firmy pod grodziskim liceum, pytany o strajk nauczycieli.

           Nauczyciele jednak mają świadomość, że są przedstawiani w niektórych mediach i też tak odbierani, jako bardzo roszczeniowa grupa, która nie wie czego chce. Dlatego, zdaniem niektórych pedagogów, liczba szkół strajkujących w porównaniu ze strajkiem w 2017 r. jest zdecydowanie większa.

Strajk trwa… . 

A2M

Darmowa aplikacja na androida. Aktualne informacje i komentarze z PGO24 na Twoim smartfonie.Aplikacja PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!

Więcej filmów z PGO24