Stąpanie po polu minowym

Stąpanie po polu minowym 1

W ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski ogłosił prognozy gospodarcze dla Polski. Według analityków Banku sytuacja jest lepsza od pierwotnych założeń. W tym roku polska gospodarka powinna wzrosnąć o 3,6-3,7% PKB, bezrobocie systematycznie spadać, a liczba miejsc pracy w gospodarce utrzymać się na historycznie wysokim poziomie. Kolejne lata powinny przynieść podobne wyniki co napawa optymizmem, ale co w obecnej sytuacji geopolitycznej będzie wyczynem godnym przejścia bez szwanku przez pole minowe.

Ukraina, Grecja i Chiny są bowiem największymi, aczkolwiek nie jedynymi zagadkami na tej drodze. Temat Ukrainy i Grecji obecnie obszernie opisywany jak tsunami może spustoszyć kruchy wzrost gospodarek Unii Europejskiej, niemniej to co obecnie obserwuje się w Chinach może zachwiać ekonomią całego globu. Druga po Stanach Zjednoczonych gospodarka od połowy czerwca przeżywa znaczne trudności związane ze znacznym spadkiem wartości akcji na tamtejszych giełdach. Niezwykle złożony w swej strukturze rynek papierów w Państwie Środka przeżywa obecnie najdalej idącą przecenę papierów wartościowych. Po tym jak osiągnął na początku czerwca historyczne maksimum rozpoczęła się masowa sprzedaż i wycofywanie kapitału. Pech chciał, iż zadziałał efekt stada i przede wszystkim drobni ciułacze ze znaczącą stratą zaczęli pozbywać się swoich akcji, co w konsekwencji dla znacznej części z nich skończyło się lub może się skończyć niewypłacalnością. Zastraszająco popularny w Chinach model inwestowania, poprzez branie kredytów pod zakup akcji dotyczy bowiem przede wszystkim drobnych inwestorów. Ich niewypłacalność spowodować zaś może efekt domina, którego skutków nie da się do końca przewidzieć.

Problemem jest tu skala oraz mechanizm. Papiery wartościowe są bowiem niezwykle popularnym modelem inwestycyjnym, w którym pieniądze trzyma ok. 90 milionów Chińczyków. W ostatnich latach ze względu na niskie koszty kredytu oraz stały i znaczący wzrost indeksów giełdowych wielu drobnych inwestorów wpadło na pomysł finansowania zakupu kolejnych akcji na kredyt. Po prostu pod zastaw już posiadanych akcji zaciągały zobowiązania i za nie kupowały kolejne akcje i tak dalej. Gdy wartość akcji wzrosła inwestor sprzedawał je spłacał kredyt, a zysk pozostawiał lub inwestował dalej. Dodatkowe pieniądze wtłaczane nieustannie do sytemu powodowały dalsze wzrosty.

Powstała w ten sposób bańka finansowa od kilku lat rodziła spekulacje, co do tego jakie będą skutki jej pęknięcia. Obecnie mamy okazję prawdopodobnie je obserwować. Kilkudziesięciu iprocentowy spadek wartości indeksów powoduje, iż dla wielu działających w ten sposób inwestorów bankructwo staje się nieuniknione. Jest to ich problem, ale również problem banków, które pożyczyły środki na zakup akcji. W efekcie krach na giełdzie odbije się bezpośrednio na kilkudziesięciu milionach chińskich konsumentów, przemyśle i handlu Chin. To zaś za sprawą działania mechanizmu naczyń połączonych może spowodować perturbacje w gospodarce całego globu. Biorąc zaś pod uwagę skalę problemu (dzienne obroty Chińskich giełd są ok. 2 razy wyższe niż cała kapitalizacja polskiej giełdy) problem jest niebagatelny, chociaż jeszcze się o nim głośno nie mówi.

Killion Munyama

0 0 głosuj
Ocena artykułu

Rozwój lokalnych mediów potrzebuje finansowania, Twoje wpłaty czynią nas niezależnymi i samowystarczalnymi. Dziękujemy.

Wybrane dla Ciebie

Opublikował: PGO24

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaz wszystkie komentarze
0
Co o tym myślisz? Prosimy o komentarz.x
()
x