Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Różowa Tysiąclatka, czyli zapomniane pamiątki 1000 lecia państwa

Popularna “różowa landryna”, czyli obecny Zespół Szkół Zawodowych to dawna szkoła podstawowa nr 1 tzw. tysiąclatka. Skąd taka nazwa?

Komunistyczne władze z Wiesławem Gomułką na czele rzuciły hasło, aby uczcić 1000 lecie państwowości Polski budową tysiąca nowych szkół w całym kraju do roku 1966.

Obok niewątpliwie społecznego wydźwięku, miało to również cechy propagandowych antykościelnych igrzysk. Kościół obchodził własne uroczystości 1000 lecia chrztu poprzez nawiedzenie kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w każdej parafii. Natomiast władze czciły poprzez parady wojów Mieszka, zastępów husarii aż po defilady młodych robotników z kielniami zgodnie z duchem epoki oraz właśnie budowę szkół.

Grodziska “różowa” jest pamiątką tamtych czasów i przez lata nosiła imię komunistycznego bohatera Aleksandra Zawadzkiego, który właśnie zmarł w połowie lat 60 – tych, i wtedy nastąpił wysyp pomników i obiektów nazwanych jego imieniem. A. Zawadzki dziwna to była postać. Pochodził z tzw. górniczego Czerwonego Zagłębia, był odznaczony krzyżem walecznych za wojnę z Sowietami w 1920 r., przystępuje do komunistów i działa przeciw II RP. Zostaje agentem sowieckim, politrukiem wojskowym, generałem, szefem Rady Państwa PRL /taki trochę prezydent/, a na końcu, na łożu śmierci w/g historyków pojednał się z Kościołem. Historycy nazywają jego osobę koniunkturalistą i konformistą. Niby walczył o sprawiedliwość i równość, ale sprowadzał garnitury z Paryża i jeździł osobną windą, gdyż sprzątaczki nie godne były jego towarzystwa. Faktem jest też, że uchronił wielu Ślązaków przed wywózką do sowieckich łagrów, ale jednocześnie wspierał działania stalinowskich opresji.

Inną bardzo niepozorną pamiątką jest kamienny obelisk, który mieści się obok pomnika przy ul. 3 maja. Pamiątka pierwotnie została uroczyście odsłonięta w Ptaszkowie, przy zniszczonym obecnie domu kultury, 1 maja 1966 roku, choć nikt już nie pamięta okoliczności. Kamień uczcił 1000 lecie państwowości polskiej, komunistyczne święto pracy 1 maja i jednocześnie wielkość ptaszkowskiego PGR-u. W tamtym czasie w Ptaszkowie mieścił się państwowy kombinat rolny, jedno z największych przedsiębiorstw rolnych komunistycznej gospodarki.

Z obeliskiem łączy się też pewna groteskowa historia. W 1980 roku dzień po święcie ustanowienia PRL -u 22 lipca, prawdopodobnie grupa podpitych chłopaków ubrudziła obelisk wydzielinami po alkoholowej libacji. Na drugi dzień sprawa stała się bardzo polityczna, gdyż partyjni działacze z pegeeru zaczęli szukać sprawców zbezczeszczenia. Zaczęło się śledztwo przypominające trochę historię Wojaka Szwejka, który zostaje aresztowany przez tajniaka za to, że muchy zanieczyściły portret cesarza. Sprawa nabierała rozpędu, ale niestety afera szybko się rozmyła, dosłownie, gdyż spadł rzęsisty deszcz, który zmył dowody winy. Kilka lat temu obelisk został przeniesiony i ustawiony w Grodzisku.

Andrzej M. Mańkowski

https://www.facebook.com/TowarzystwoMilosnikowZiemiGrodziskiej/

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24