Rodzina zastępcza opowiada o przyjęciu dziesięcioletniej dziewczynki

Kontynuujemy cykl publikacji Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie dotyczący rodzicielstwa zastępczego. Dziś artykuł, w którym rodzina zastępcza opowiada o przyjęciu dziesięcioletniej dziewczynki, która przebywa pod ich opieką już cztery lata.

Mimo tego, wychowanka, utrzymuje kontakt ze swoimi rodzicami, z którymi jest bardzo  związana emocjonalnie.

Lipiec 2016

Tata sam przywozi córkę do rodziny zastępczej – raczej rzadko  to się zdarza,  czujemy jego wstyd i złość przede wszystkim na partnerkę, na sytuację, na wszystko. Widać emocje, które w nim buzują, jednak zachowuje spokój. Kupił córce  po drodze kilka par majtek i skarpetek.

Mała w tej samej mierze zaciekawiona, jak wystraszona nową sytuacją, pierwsze spojrzenie na nas i mieliśmy wrażenie, że kamień spadł jej z serca (widocznie spełniliśmy jej kryteria;). Mały Chudzielec – gibki, nie stojący w miejscu z dużymi przerażonymi  oczami i widocznymi cieniami pod nimi. Pierwszy rzut oka – zaniedbana (widoczna próchnica, wągry…) ale ufna i uśmiechnięta, otwarta na świat z pięknymi długimi włosami .

Z tatą  żegna się szybko, obiecują sobie, że będą do siebie dzwonili. Faktycznie dzwonią.

Pierwsze potrzeby to zakupy jeszcze tego samego dnia – ciuchy, buty, środki higieniczne – uff dobrze, że jest lato. Mała przez kilka pierwszych tygodni cały czas przy nas, na zakupy , na lody, na spacer cały czas za rękę – boi się, że się zgubi. Mówi do nas ciociu i wujku – to pierwsze co ustaliliśmy, tłumacząc że nie mamy zamiaru zajmować miejsca jej rodziców, że ma  mamę i tatę, którzy mają kłopoty i dlatego znalazła się u nas. Przyjmuje to – naturalnie bez oporów.  Dużo opowiada o szkole, o domu, o rodzinie, o koleżankach – dużo pozytywów – wykreowana rzeczywistość.

Prawda przychodzi nagle, po kilku dniach,  kiedy razem robimy coś w kuchni – nie pamiętam co, wypada jej z rąk rozbijając się mała  butelka oliwy – histeria , roztrzęsienie, strach. Przeczekujemy i tłumaczymy,  że każdemu się zdarza, nic wielkiego się przecież nie stało. Utulenie. Uspokojenie.

Dziesięciolatka jest już w dużej mierze ukształtowana przez środowisko, którym dotychczas funkcjonowała. Wcale nie jest oczywiste, że dba się o czystość czy zmienia codziennie bieliznę – ale siła spokoju, tłumaczenie i konsekwencja działają (może nie cuda, ale działają:) Uczy się mówić prawdę bo wychowując się w dysfunkcyjnej biologicznej rodzinie większe korzyści dotychczas przynosiło kłamstwo.

4 lata później – mała nie jest już mała, jest pozytywną, wesołą dziewczyną –  aby poradzić sobie z chorobą alkoholową mamy jest pod stałą opieką psychologa – widać rezultaty  wspólnej pracy. W  szkole lubiana, chwalona za dużą kulturę osobistą, w domu dokładnie jak w przypadku dzieci biologicznych raz lepiej, raz gorzej – normalne nastolatka… tylko z większym balastem w sercu.

Na wszelkie pytania dotyczące rodzicielstwa zastępczego, w tym procedur formalnych, przez które muszą przejść kandydaci na rodzinę zastępczą mogą Państwo uzyskać odpowiedź w siedzibie PCPR w Grodzisku Wielkopolskim, przy ul. Żwirki Wigury 1, lub pod nr telefonu 533 205 470.

Wybrane dla Ciebie