Regionalne zapiski sprzed lat

W grodziskim Muzeum przechowuje się bogate informacje prasowe z XIX wieku dotyczące naszego regionu. Warto je przypominać zachowując oczywiście oryginalną pisownie.

W 1882 roku „ Goniec Wielkopolski” donosił:

– W Rakoniewicach gorsze są stosunki narodowości polskiej, jak w powiecie poznańskim. Większa część dzieci po polsku już nie umiejących nosi polskie nazwiska: Ankiewicz, Budziński, Lewandowski, Brucki, Andrzejewski, Stefankiewicz, Wawrzyniak, etc. etc. Familie te polskie  lub półpolskie, gdzie starsze dzieci zwłaszcza chłopcy, przez szkołę, a jeszcze bardziej przez obcowanie z luterskimi miasteczkiem zniemczone niepowrotnie. Młodsze, zwłaszcza dziewczęta, w przejściu do niemczyzny jeszcze bełkocą po polsku.

– W Nowym Tomyślu obchodził 82-letni piekarz Rannewisch wraz z żoną swoje 80- letnią dyjamentowe wesele.

– We Wytomyślu na podwórzu właściciela wybuch pożar dnia 14 maja , spaliły się trzy zabudowania gospodarskie. Probostwo z trudnością zdołano uchronić od ognia. Pogorzelcy albo wcale, albo nisko byli zabezpieczeni.

– Ze Stęszewa. W przeszłym tygodniu była u nas zbierana składka dla Żydów opuszczających kraj moskiewski. Dawano z takim zapałem, że zebrano od kilku Żydów 120 marek. Do tej składki przyłączył się jeden Polak P.S. z dwoma markami. Gdyby to była składka na dobrowolny wyjazd Żydów z całej Polski, to nie tylko byśmy po 2 marki, ale po 20 marek chętnie złożyć powinni, ale na pożytek Moskwy nie mamy ochoty i złamanego dać denara.

– We Lwówku utworzył się komitet celem zbierania pieniądzu na Żydów. Zebrano dotąd 400 grzywien.

– Miasto Buk podzielono celem odbywania rewizji wieprzowiny na 4 stacje. Rewidują tam: I stacja Degórski, II stacja restaurator Bajoński, III stacja cyrulik Wawrzynkiewicz, na IV stacji córka restauratora panna Jadwiga Bajońska.

– Porządny czeladnik piekarski (Polak), znający swój fach dokładnie,  znajdzie stałe zatrudnienie u mnie. Jan Ginter piekarz w Buku.

– Gorzelnia wraz z gruntem w Buku , oraz 6-ciu morgami ziemi jest tanio na sprzedaż lub do wydzierżawienia. Gorzelnia jest nowa, mocno wybudowana i zdatna do wypalania zboża, jako też do każdego nowego zakładu fabrycznego. Bliższych szczegółów udzieli p M. Siuchniński w Buku. B. Geisenheimer.- Przedwczoraj odbył się w Rakoniewicach jarmark, na który spędzono mnóstwo bydła w rozmaitych gatunkach. Kupowano chętnie dobre krowy dojne i młode bydło do tuczenia i płacono dobrze. Koni było wiele, ale mało dobrych i mało ich też kupowano. Nierogacizna była bardzo poszukiwana , a mianowicie prosięta, za które też drogo płacono. Kramne miało średnio dobry obrót.

– W Buku urządza Towarzystwo Muzyki Kościelnej pod kierunkiem swego Dyrygenta pana Gorzelniaskiego majówkę do lasku Brzozowskiego i to na dniu 12 lipca, na którą nieniejszem gości i lubowników muzyki się zaprasza.

– Opalenica 30 lipca. Zebranie przedwyborcze w innych dotychczas odbytych powiatach były nielicznymi, tu przeciwnie, bo na niezbyt wielkiej sali p. Witajewskiego przyszło 300 osób się zebrało, a powietrze zbyt duszące, może cokolwiek wpływu wywarło na prowadzenie przebiegu obrad. Posiedzenie zagaił przewodniczący Komitetu pan Łącki i odczytał następujący porządek: 1- sprawozdanie posła Magdzińskiego, 2- wybór kandydatów na posłów, 3- wybór Komitetu Powiatowego, 3- wybór delegata(…).

– Młynarz szuka natychmiast miejsca we młynie parowym lub jakimkolwiek na wsi lub w mieście. Może też przejąć młyn w dzierżawę zaraz lub od świętego Michała. J. Skrzypiński w Opalenicy.

– Nowy Tomyśl. 28 sierpnia. Z dniem 1 października roku bieżącego tu na mocy statutu miejskiego, przyjętego przez rejencję w Poznaniu zostały opodatkowane na rzecz ubogich miasta rozmaitego rodzaju zabawy. Opłaca się tedy:  za tańce w lokalach publicznych od 6 do 11 godziny wieczorem 1 grzywnę, od 11 aż do północy 2 grzywny. Za wykłady muzykalno- deklamatorskie w szynkach 1,50 grzywny, a jeżeli w niej występują 3 i więcej osób wtedy płaci 2 grzywny. Za przedstawienia teatralne, dawane nawet przez dyletantów, za opłatę od wejścia, gdy takowe nie służą na cele dobroczynne 2 grzywny. Za karuzele i publiczne przedstawienie obrazów, budy ze zwierzętami, tudzież innymi widowiskami i linoskoczkami dziennie po 1,50 grzywny. Za większe przedstawienia dzienne po 3 grzywny.

–   Lwówek. W pobliskiej tu stąd wsi Grońsku wydarzył się wczoraj przed południem bardzo smutny wypadek. Najemnica Ratajowa poszła wybierać perki na pańskiem polu, pozostawiając 6 tygodniowe niemowlę pod opieka 10-letniej córki. Tymczasem dziewczę poszło bawić się na wieś z innymi dziećmi, nie zamknąwszy izby, jak należy. Wtedy wpadło do izby bardzo żarłoczne prosię sasiadki, które już dni kilka przedtem pożarło gęś. Prosię użarło dziecku rączkę, a następnie prawie całą główkę, wyciągnąwszy ją z kołyski. Szkaradny był to widok porozrywanego i pogryzionego ciałka. Móżg był prawie cały zjedzony, ciało z twarzy pościągane, a skóra z głowy wisiała, jakby oskalpowana przez Indian. W tej właśnie chwili weszła nieszczęśliwa matka i któż opiszę jej rozpacz na tak straszliwy widok

– Nowy Tomyśl. Dla tutejszej okolicy, która od dawna hoduje bardzo wiele chmielu, zbudowano szopę. Ma ona służyć hodowcom chmielu na składanie takowego podczas jarmarku chmielowego. W tym oczywiście czasie jest szopa otwartą, a chmiel złożony tamże w czasie przepisanym bezpiecznym jest od ognia i wszelkiej innej złej pogody. Po owym czasie zamyka się szopę urzędowo, jak się ją urzędowo otwiera. Szopa ta została wybudowana i otwarta po raz pierwszy w tym roku. W czasie chmielnym była ona pełna towaru i wielce ożywioną. Chmiel składano w niej z Zbąszynia, Trzciela, Pszczewa, Grodziska itd. , a handlarze przybywali kupować aż z Czech, Bawarii i dalej.

Andrzej Mańkowski

 

Szwarc Wielichowo

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja PGO24 na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!