Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Protest pracowników sądów przerwany. Panuje atmosfera ostrożności i niepewności.

4 lipca był ostatnim dniem protestu pracowników sądu w Grodzisku. Przez ponad pół roku, każdego dnia w samo południe, wychodzili przed gmach sądu przedstawiać swoje postulaty płacowe.

Pracownicy domagali się podwyżki o 1000 złotych. Po cichu i nagle milczący protest wygasł. Czy protestującym udało się uzyskać swoje cele płacowe?

            5 lipca miały się odbyć w Warszawie rozmowy wszystkich 9 związków zawodowych pracowników sądowych i prokuratury z przedstawicielami ministerstwa. Tymczasem 4 lipca, późnym wieczorem, 3 związki zawodowe „pod egidą Solidarności”, podpisały porozumienie z ministrem. Dla protestujących w Grodzisku, i nie tylko, było to spore zaskoczenie. Pracownicy przerwali protest, wykazując dobrą wolę.

Prowadziliśmy trudne, ale dobre rozmowy, które doprowadziły do satysfakcjonującego kompromisu… – czytamy na stronie ministerstwa w oficjalnym komunikacie. A dzięki porozumieniu, czytamy dalej, skala podwyżki przyczyni się do zatrudniania nowych pracowników.

            Nie bardzo podzielają ten optymizm pracownice grodziskiego sądu. Skala braków kadrowych jest porażająca. Pracownica pytana dlaczego tak trudno dodzwonić się do grodziskiego sądu, aby uzyskać informacje, odpowiada krótko.

Dziś obsługuję sama trzy biura, gdyż dziewczyny poszły do archiwum. Trzeba odebrać telefony, komputery, poszukać i przygotować potrzebne dokumenty  – odpowiada pracownica na zarzut.

            Porozumienie przewiduje podwyżkę w ciągu kilku miesięcy o 900 złotych w dwóch transzach po 450 zł począwszy od 1 października. Ale, jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

       Czytając komentarze pracowników wymiaru sprawiedliwości w mediach można odnieść inne wrażenie niż satysfakcja. Widoczne szczególnie pośród zwolenników związków pominiętych w podpisaniu porozumienia. Pojawiają się nawet zarzuty „zdrady” interesów pracowników.

 Ostrożni i wyczekujący

My jesteśmy ostrożni – mówi w imieniu swoim i koleżanek pani Małgorzata Wasiek, nieformalna liderka protestujących w grodziskim sądzie.

            Uzasadniona ostrożność jest wynikiem dotychczasowej polityki wobec protestujących i treści porozumienia. Kontrowersje wzbudza zapis o nierównej podwyżce dla każdego z pracowników. Większość związków chciała podwyżek od 1 lipca, a będą o 1 października. Emocje wzbudza zapis z którego wynika, że związki pozbywają się prawa do protestu dotyczącego kwestii podwyżek płac. Ma to szczególne znaczenie, gdyż podwyżki mają być nierówno dzielone. A to się większości związkom i pracownikom się nie podoba. Czy wszyscy pracownicy dostaną po równo, czy w zależności od… ? Właśnie tej kwestii mają dotyczyć rozmowy we wrześniu dotyczące pierwszej transzy. Druga ma być wypłacona w nowym roku, już po wyborach.

Zamrożenie na poczet podwyżek

            Zapowiedzi podwyżek spowodowały zamrożenie nagród dla pracowników. Problem w tym, ze niektóre sądy takie nagrody już wypłaciły, inne jeszcze nie. Czy zatem podwyżki zostaną częściowo sfinansowane przez zamrożenie przez ministerstwo funduszu nagród pracowniczych?. Czas pokaże.

Na razie wywalczyliśmy po 200 złotych podwyżki dla każdego pracownika. Oczekujemy więc na rozmowy we wrześniu – mówi pani Małgorzata.

Justyna Przybylska, szefowa związku zawodowego pracowników Ad Rem, który wywalczył po 200 zł dla każdego, w medialnym przekazie odniosła się do w/w problemów podsumowując, że…

            Przed nami ciężka walka, o to, jaki będzie system wynagrodzeń i jaki będzie podział tych środków. … na szczęście porozumienie jest porozumieniem tylko 3 związków zawodowych, i de facto, tylko członkowie tych związków pozbawili się prawa do protestu /zapisanym w porozumieniu – red./

Andrzej M. Mańkowski

Wybrane dla Ciebie