Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Powstanie Wielkopolskie na Ziemi Grodziskiej cz. VII

                            Bój o Miedzichowo

     Zdobycie Babimostu i Kargowy przez oddziały powstańcze 25 stycznia 1919 roku umożliwiły stronie polskiej przygotowania do dalszych działań, których celem było opanowanie Zbąszynia.

Plan przewidywał, że jedna grupa wojsk zaatakuje miasto od południa z kierunku Babimostu, a druga grupa od północy z kierunku Miedzichowa i Trzciela. W tym celu już od końca stycznia zaczęto we Lwówku gromadzić coraz większe siły powstańcze w celu zdobycia Miedzichowa i dalszych działań w kierunku Zbąszynia.  Niestety Niemcom udało się wcześniej zająć Kargowę i Babimost i zepchnąć Polaków do obrony.

    Do Lwówka wysłano również drugą kompanię grodziską, którą od początku stycznia utworzył ppor. Józef Skrzydlewski. Obok ochotników składała się z poborowych rocznika 1899-1897.  Kompania liczyła około 200 żołnierzy. Dowódcami plutonów zostali: sierżant Franciszek Kijewski, plutonowy Kazimierz Chocieszyński, sierżant Tadeusz Frankowski oraz plutonowy Franciszek Pogorzelczyk. Szefem kompanii został Władysław Kabsch, dotychczasowy adiutant komendanta miasta. 26 stycznia oddział został zaprzysiężony i jednocześnie odebrał sztandar, który został wykonany z inicjatywy żony grodziskiego kupca Kazimierza Urbańskiego. Jeszcze tego samego dnia kompania wyruszyła do Lwówka, gdzie komendę nad nią objął ppor. Józef Kopczyński.

    Atak kompanii grodziskiej na Miedzichowo zaplanowano w nocy z 10 na 11 lutego 1919 roku. Przewidywano, że część kompanii pod dowództwem plut. Kijewskiego dokona pozorowanego ataku od strony Bobrówki, gdy tymczasem pozostała część kompanii pod dowództwem ppor. Kopczyńskiego obejdzie i zaatakuje Miedzichowo od strony Trzciela. Działania grodziszczan miał wspomagać  ppor. Stanisław Napieralski, przydzielony do kompanii na czas ataku.  Niestety  oddział Kijewskiego w nocy pobłądził w lesie i nie dotarł na czas na wyznaczone pozycje. Nie powiódł się również element zaskoczenia i grupa Kopczyńskiego musiała atakować pod silnym ogniem broni maszynowej i moździerzy. W czasie ataku doszło do niebezpiecznego rozciągnięcia pozycji powstańczych. Część powstańców pod dowództwem ppor. Napieralskiego atakowała zabudowania Miedzichowa, gdy tymczasem pozostałe oddziały zostały w tyle na skraju lasu. Wykorzystali to Niemcy  przeprowadzając  kontratak, który okrążył część najbardziej wysuniętych powstańców. Pomimo bohaterskiej obrony ich los był przesądzony. W walce zginęło 11 powstańców, w tym ppor. Stanisław Napieralski, a 19 dostało się do niewoli. Pozostała część kompanii zdołała się bezpiecznie wycofać. Tadeusz Skrzydlewski wspominał:

„.. Polegli powstańcy znaleźli się po stronie nieprzyjaciela, natomiast część poległych Niemców z oficerem znalazła się w rękach powstańców. Ta okoliczność umożliwiła odzyskanie naszych poległych pod Miedzichowem drogą wymiany. Pertraktacje w tej sprawie przeprowadziła siostra poległego w bitwie plut. Kazimierza Chocieszyńskiego  -Władysława Rosicka. Dzięki jej odwadze, determinacji i niezwykłemu oddaniu powstańcom, zawdzięczał Grodzisk możliwość uczczenia swoich bohaterów godnym pogrzebem na cmentarzy grodziskim i złożenie zwłok w grobowcu zasłużonych powstańców. Manifestacyjny pogrzeb poległych powstańców odbył się dnia 16 lutego 1919 roku z udziałem kompanii honorowej ze sztandarem bojowym i orkiestrą, przedstawicielami władz miejscowych i kilkutysięcznym tłumem społeczeństwa polskiego miasta Grodziska i okolicy.

Skoro mowa o sztandarze nie mogę pominąć krótkiego opisu wydarzeń związanych z jego historią bojową. Z chwilą przejęcia go przez poczet sztandarowy 2-giej grodziskiej kompanii powstańczej, później 5-tej kompanii 2-go pułku strzelców wielkopolskich, towarzyszył jej w bojach i był symbolem odwagi i męstwa, szczególnie w bitwie pod Miedzichowem, gdzie niesiony przez chorążego zagrzewał i podrywał do walki powstańców. Już w pierwszym okresie natarcia, pod morderczym ogniem ciężkich karabinów maszynowych i moździerzy poległ pod nim chorąży, od poległego pochwycił sztandar plutonowy Chocieszyński Kazimierz i biegł z nim na czele kompanii do dalszego natarcia. Wkrótce i plutonowy Chocieszyński został ciężko ranny, od niego pochwycił sztandar powstaniec Jakub Jurga i niósł go do końca walki pod Miedzichowem. W sztandarze mieści się 11 przestrzeleń od kul karabinowych. Ciężko ranny Kazimierz Chocieszyński, którego nie udało się towarzyszom broni zabrać z pola walki, po wycofaniu się kompanii,  został dobity kolbami rozjuszonych – grenzschutzów..”.

    Ustalenie nazwisk wszystkich poległych powstańców z grodziskiej kompanii  w ataku na Miedzichowo,  stwarza dzisiaj wiele problemów. Wspomnienia  powstańców, na których opierają się niemal wszystkie późniejsze opracowania,  wymieniają liczbę 11 zbitych. Z całą pewnością zginęli wówczas: Kazimierz Chocieszyński z Grodziska, Ludwik Małecki z Gnina, Jan Palicki z Grodziska, Franciszek Żychliński z Ptaszkowa, Ludwik Tusz z Grąblewa, Czesław Ruchalski z Grodziska. Natomiast  Jan Sternal z Grodziska i Stefan Kozioł z Chrustowa dostali się ranni do niewoli niemieckiej  i zmarli tego samego dnia. Wspomina się także o jakimś nieznanym  powstańcu i o przydzielonym na czas ataku ppor. Stanisławie Napieralskim.

    Po nieudanym ataku na Miedzichowo kompania grodziska wycofała się na linię Małe i Wielkie Mnichy- Kamionna- Tuczapa- Mochy, a później do Kolna.

16 lutego 1919 roku zawarty został rozejm w Trewirze, który generalnie zakończył działania wojenne w Wielkopolsce, chociaż do lokalnych starć dochodziło jeszcze wielokrotnie.

Dariusz Matuszewski

Dariusz Matuszewski

Na zdjęciu:  Druga grodziska kompania powstańcza w Lwówku. 

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24