Państwo powinno być nocnym stróżem i niczym więcej!

Co do zasady każdy z nas ma względem państwa pewne oczekiwania. Państwo ma być tanie, szybkie w działaniu i nie wtrącać się w sprawy, które go interesować nie powinny. Powinno być tym przysłowiowym stróżem nocnym zapewniającym ład, porządek, bezpieczeństwo, edukację i opiekę zdrowotną …. Z pewnością każdy z nas miałby coś do dodania do wskazanej wyżej listy zadań. Paradoksalnie jednak to, co dla jednych jest naturalnym zadaniem aparatu władzy, dla innych jest daleko posuniętą ingerencją, która co więcej kosztuje każdego z nas podatników.

W ostatnim czasie na skutek ujawnienia się i w niedalekiej przyszłości prawdopodobnego upadku jednego z parabanków, jakim jest, AMBER GOLD rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa posiadanych przez Polaków oszczędności i odpowiedzialności państwa w tym zakresie. Pochwalając z tego miejsca dydaktyczny walor tej dyskusji, w tym uświadomienie wielu osobom, iż nie zawsze warto wierzyć super okazjom daleki byłbym od formułowania jednoznacznych sądów w tym krytyki obecnego nadzoru finansowego. Państwo dzisiaj gwarantuje, bowiem depozyty, ale depozyty złożone w bankach czy funduszach emerytalnych. Nie gwarantuje natomiast prywatnych pożyczek, czy deponowania pieniędzy u osób indywidualnych, czyli w instytucjach, które wskazanymi wyżej bankami nie są. Budżet państwa nie może odpowiadać, bowiem za to, że Nowak dał na wysoki procent pieniądze Kowalskiemu (czy założonej przez niego spółeczce), a ten mu ich nie oddał.

To nie jest, bowiem rola państwa by ingerować w stosunki między Nowakiem, a Kowalskim. Tymczasem wielu kierując się zapewne troską o swoją popularność namawia by było odwrotnie. Sprawa AMBER GOLD, któremu wielu klientów tak jak Nowak Kowalskiemu oddało pieniądze jest sztandarowym przykładem naciągnięcia na nadzwyczajny zysk poprzez zwabienie ładnym opakowaniem. Jest też niestety przykładem na to, iż autorzy tego typu wyłudzeń bazują na dwóch ludzkich słabościach – chciwości i naiwności. Klienci skuszeni nadzwyczajną ofertą nie zwrócili uwagi, iż AMBER GOLD nie był ubezpieczony w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, że nie jest bankiem oraz że istnieje raptem od roku, czy dwóch. Nie interesowało, ich również, co stanowi zabezpieczenie dla ich oszczędności, ani jaki jest kapitał zakładowy spółki liczył się, bowiem zysk. Tymczasem wszystkie te informacje są łatwo dostępne w internecie, sądach gospodarczych, czy w zakresie solidności umów możliwe do poddania ocenie chociażby rzecznikowi konsumentów. Nie trzeba być natomiast ekonomistą by stwierdzić, iż spółka posiadająca kapitał zakładowy w wysokości kilku tysięcy złotych nie jest bezpieczną dla przetrzymywania milionów. Jak zaś wskazuje historia AMBER GOLD już wtedy klienci jej te miliony wpłacali.

Dlatego korzystając z okazji apeluję do każdego z państwa. Nie ma czegoś takiego jak nadzwyczajny zysk bez ryzyka. Jeżeli zysk jest duży to i ryzyko niepowodzenia interesu musi być duże – i to niezależnie od zapewnień osób, które dany produkt proponują. W pełni bezpieczne są jedynie produkty oferowane przez banki, obligacje państwowe oraz fundusze emerytalne. W pozostałych przypadkach oszczędności nie są gwarantowane przez państwo. Dlatego w przypadku wątpliwości warto się zastanowić przede wszystkim nad tym – jak firma, która bierze ode mnie pieniądze zabezpiecza ich zwrot?

Killion Munyama

CZYTAJ DALEJ:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *