Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Odsłonięcie pomnika ppłka Józefa Skrzydlewskiego

10 października 2019 roku odbędzie się uroczystość odsłonięcia pomnika ppłka Józefa Skrzydlewskiego w Grodzisku Wielkopolskim przy rondzie Jego imienia.

Jako regionaliści bardzo cieszymy się z tej inicjatywy tym bardziej , że w 2010 roku to właśnie z inicjatywy grodziskich radnych z Towarzystwa Miłośników Ziemi Grodziskiej upamiętniono Józefa Skrzydlewskiego jako patrona grodziskiego ronda. Z tej okazji warto przypomnieć tę bardzo zasłużoną postać.

-mówi Dariusz Matuszewski

Józef Skrzydlewski (1896-1952)

Urodzony 21 lutego 1896 roku w Grodzisku, jako syn Franciszka Skrzydlewskiego i Wiktorii Stroińskiej. Młody Józef od lat szkolnych przejawiał silne ciągoty patriotyczne. W wieku 10 lat w 1906 roku bierze aktywny udział w strajku młodzieży szkolnej, przeciwko nauczaniu religii w języku niemieckim. Początkowo uczy się w szkole ludowej w Grodzisku Wielkopolskim, by następnie kontynuować naukę w gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, które kończy w 1915 roku. W Poznaniu od 1912 roku zostaje członkiem organizacji Towarzystwa Tomasza Zana, oraz Tajnej Organizacji Niepodległościowej. W lipcu 1914 roku bierze udział w czterotygodniowym kursie wojskowym w Krakowie, zorganizowanym przy Drużynach Strzeleckich. Bierze udział w walkach na rosyjskim i francuskim froncie I wojny światowej. Po 4 miesięcznym kursie oficerskim w Gottingen, we wrześniu 1918 roku otrzymuje stopień podporucznika armii niemieckiej. Do Grodziska powraca 26 listopada 1918 roku, i ze stacji kolejowej trafia bezpośrednio na zebranie Rady Robotniczej i Żołnierskiej wraz z P.O.W.Z.P. które miało miejsce w lokalu Czesława Kindermana. Skrzydlewski wysuwa tu wniosek o powołanie kompanii straży i bezpieczeństwa, której zostaje od razu mianowany dowódcą, a która wkrótce zostaje przemianowana na I Grodziską Kompanię Powstańczą. 21 grudnia zapada na żółtaczkę, efekt osłabienia organizmu podczas wojennej tułaczki frontowej.

Po wyruszeniu I Kompanii Grodziskiej pod koniec stycznia 1919 roku w kierunku Wolsztyna, podejmuje się Józef Skrzydlewski formowania 2 Grodziskiej Kompanii Powstańczej w sile ok. 200 osób, a po jej wyjściu na front, zajmuje się organizacją kolejnej, trzeciej już kompanii powstańczej. W marcu 1919 roku wyrusza ona z Grodziska do Lwówka, gdzie wchodzi w skład II batalionu 2 pułku strzelców. Tutaj biorąc pod uwagę jego wiedzę i doświadczenie powierza się mu organizację i prowadzenie kursów podoficerskich. Od sierpnia 1919 roku, już w stopniu kapitana, do marca 1920 roku znajduje się na froncie wschodnim. W marcu 1920 roku zostaje przeniesiony na stanowisko instruktora w nowopowstającej Poznańskiej Szkoły Oficerskiej. Po przeniesieniu szkoły do Bydgoszczy zostaje również wykładowcą dydaktyki. W latach 1926-1928 był Skrzydlewski słuchaczem Wyższej Szkoły Wojennej którą ukończył z wysoką 6-tą lokatą. W latach 1930 i 1937 otrzymuje nominacje na kolejne stopnie oficerskie majora i podpułkownika. Do 1939 roku robi karierę wojskową w ramach II Sztabu Głównego.

Po agresji ZSRR na Polskę przekracza granicę Rumuńską i zostaje internowany w Calimanesti, skąd uciekł do Bukaresztu. Za uzyskane ze sprzedaży samochodu (Fiat 508) pieniądze, przedostał się przez Jugosławię i Włochy do Francji. Władysław Sikorski zaoferował mu dowództwo pułku mającej się utworzyć 3 Dywizji Piechoty. Ostatecznie 18 grudnia 1939 r. otrzymał dowództwo I batalionu 2 Pułku Grenadierów Wielkopolskich i sprawował je do 12 marca 1940 r. szkoląc napływających z Polski uciekinierów oraz polskich emigrantów pracujących we Francji. W chwili niemieckiego uderzenia, ppłk Józef Skrzydlewski został mianowany szefem sztabu 1 Dywizji Grenadierów i w tym charakterze brał udział w walkach. Za obronę Kanału Marna-Ren (Canal de la Marne au Rhin) dowództwo francuskie uhonorowało go Krzyżem Wojennym “Croix de guerre”. Podczas próby przebicia się do Dunkierki dostał się do niewoli niemieckiej i czas II wojny światowej spędza tułając się po kolejnych oflagach i stalagach. Uwolniony zostaje przez wojska amerykańskie w kwietniu 1945 roku. Po zakończeniu wojny przebywa w Niemczech, gdzie jest między innymi komendantem polskim Soest. Następnie trafia do Paryża. W październiku 1945 roku trafia do Włoch w celu spisania kroniki I Dywizji Grenadierów. Po powrocie z Włoch zostaje przeniesiony do oficerskiego domu wypoczynkowego w Nicei gdzie przebywa do czerwca 1946 roku. Do 1947 roku zajmuje się pracą archiwalną i opracowywaniem losów wojska polskiego na zachodzie w latach 1939-1940, licząc, że ułatwi mu to powrót do Wojska Polskiego po powrocie z emigracji do kraju. Granicę przekracza 30 lipca 1947 roku w Międzylesiu, i udaje się do żony mieszkającej wówczas w Poznaniu. Niestety jego prośba o powrót do służby czynnej zostaje odrzucona, podejmuje więc pracę w Związku Stowarzyszenia Kupców Polskich w Katowicach.

17 lutego 1951 roku zostaje aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego pod zarzutem przestępstwa określonego w art.3 dekretu z dnia 22 stycznia 1946 roku za prowadzenie akcji dywersyjno-szpiegowskiej przeciwko ZSRR, kiedy w latach 1937-1939 pełnił obowiązki kierownika Wydziału III w Oddziale II Sztabu Generalnego WP. W więzieniu przebywał 15 miesięcy. Zmarł prawdopodobnie zakatowany 7 maja 1952 roku, nie przyznając się do przedstawianych mu zarzutów. Pochowany zostaje na Powązkach w Warszawie 14 maja 1952. Ostatni, już pośmiertny powrót do Grodziska, ma miejsce w październiku 1957 roku, gdy na wskutek wniosku złożonego przez ZBOWiD w Grodzisku, zostaje wydana zgoda na ekshumację zwłok i ich pogrzeb w rodzinnym mieście Józefa Skrzydlewskiego. W dniach 11 i 12 października 1957 roku trumna wraz z pamiątkami i odznaczeniami wystawiona była na widok publiczny, by hołd mogli mu oddać mieszkańcy Grodziska. Na pogrzeb przybył także specjalny wysłannik Rady Państwa, pan Mazur, który udekorował trumnę Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym.

13 października po nabożeństwie prowadzonym przez kapłana Zakonu Dominikanów – syna Józefa Skrzydlewskiego – Władysława, który przyjął imię zakonne – Ludwik, i licznych przemowach m.in. kolegów Władysława Kabscha i Dr Antoniego Henke spoczął podpułkownik Józef Skrzydlewski w kwaterze powstańców wielkopolskich, pośród swoich kolegów i podkomendnych na grodziskim cmentarzu. Gdy kondukt wyruszył z kościoła farnego na cmentarz, nad trumną dowódcy grodziskich oddziałów powstańczych pochyliło się ponad dwadzieścia sztandarów organizacji powstańczych z całej Wielkopolski.

Grzegorz Kubacki

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24