„Obywatelstwo” wspiera walczących z bolszewickim „diabłem w kapeluszu”. Historia z urzędowego Orędownika Powiatowego w Grodzisku.

„Obywatelstwo” wspiera walczących z bolszewickim „diabłem w kapeluszu”. Historia z urzędowego Orędownika Powiatowego w Grodzisku. 1

Generał Sikorski był pod wrażeniem organizacji, karności, jakości umundurowania i uzbrojenia oddziałów dawnej Armii Wielkopolskiej. Dlaczego? W dużej mierze wynikało to z samoorganizacji i trudu wielkopolskiego /grodziskiego/ „obywatelstwa”. 

            Urzędowe Orędowniki Powiatowe, rocznik 1920, dość zdawkowo informują o przebiegu wojny z bolszewikami. Sporadycznie pada nazwisko Marszałka. Chwilami są narzędziem oficjalnej propagandy wojennej. Przedstawiają także ofiarność i samoorganizację ludności na rzecz wojsk z Wielkopolski, które w marcu 1920 roku przystąpiły do walk w kierunku na obecną stolicę Białorusi, Mińsk.

„Obywatelstwo” wspiera walczących z bolszewickim „diabłem w kapeluszu”. Historia z urzędowego Orędownika Powiatowego w Grodzisku. 2

….wysłaliśmy do Poznania 2000 mk. /marek polskich, ówczesna waluta – red./, a dla 7- mej brygady złożyliśmy na ręce p. Majora Zenktelera 2000 mk. Szanownemu Obywatelstwu miasta i okolicy składamy serdeczne podziękowania za tak hojne datki… . – relacjonuje H. Karwowska, w imieniu koła Czerwonego Krzyża w Grodzisku, w nr 44/ 1920 Orędownika Powiatowego. Dalej pisze, że wysłano „święcone” z Grodziska dla 2 baonu walczącego na froncie „Biało- Ruskim”:  20 funtów wędlin, 2044 jaja i 127 500 papierosów. Nie pozostało w tyle koło CK w Opalenicy, które zebrało aż 46 funtów wędlin, 345 jaj i 3120 papierosów.

                        Jak ważne było to wsparcie wiemy z relacji podporucznika Czarneckiego w OP. Dziękując kołom Czerwonego Krzyża, ukazuje trudne realia dostawy 6 wagonów na frontowe „święcone” wielkanocne. Wszystko jednak wynagradzają „promienne twarze naszych chłopców”, którzy w podzięce dla kobiet wielkopolskich z kół CK i wszystkich darczyńców wznieśli „okrzyk bojowy” z tysięcy piersi, na rozkaz dowódcy gen. Daniela Konarzewskiego. Trud, wyrzeczenia i ofiara nie pójdą na marne, choć…

            Mój Boże, iluż tam spoczywa waszych biedaków, którzy dali życie, w obronie Ojczyzny… – ubolewa, zapewniając, choć marna to pociecha, to tutejsi będą pamiętać o poległych młodych bohaterach z Wielkopolski. 

            Gdyby nie oni już dawno nasz kraj wydany byłby na łup dzikich bolszewików… . Siedziby nasze spalone, kościoły zbeszczeszczone, kobiety zhańbione… Kto tego nie widział, nie może mieć pojęcia o okrucieństwach i wyrafinowanej podłości tych nowożytnych tatarów. – opisuje oficer. 

Sztab generalny donosi – Na południu od Dźwiny zacięte walki trwają w dalszym ciągu. Nieprzyjaciel atakuje bez przerwy. Wkrótce nastąpił 500 km odwrót w kierunku Warszawy.

Dzielą się mydłem i papierosami

Urzędowo 5 czerwca starosta powołał Komitet Opiekuńczy nad żołnierzami walczącymi na froncie, który przejął zbieranie darów dla walczących żołnierzy z powiatu. Datki skrupulatnie odnotowują kolejne numery OP, pisząc m. in.:

W. Paulusowa z Grodziska przekazała 50 mk., funt mydła, Marjan Jankowski 17 kaw. mydła, 25 paczek papierosów, 3 paczki keksów, 5 paczek proszku na owady. Fr. Cygański 1000 mk. i przygotował 20 gotowych paczek do wysłania z mydłem i papierosami. ….Walenty Rzepa przekazał koszule, kilka kaleson, 25 paczek papieru listownego i 200 papierosów…

            Orędownik relacjonuje, że niemieccy ziemianie z powiatu m. in. von Beyme z Rudnik 3000 mk., K. Jacobi Trzcianki 2000 mk. wsparli komitet pomocy. Stało się to przyczynkiem do publicznego wezwania polskich ziemian przez Orędownik…

Ziemianie Polscy, …niechaj wejdą w ślad tych kilku obywateli naszego powiatu, którzy mimo obcej narodowości swej, chociażby ze względów ludzkości okazali swą ofiarność. – nawołuje.

            Ogłoszono pobór do wojska roczników do 1902 r. włącznie. W trybie natychmiastowym  zamrożone urzędowe ceny mąki i chleba. Powołano „straż obywatelską” na wypadek, gdyby zachodnia granica Wielkopolski była zagrożona lub zapanował chaos. 

Diabły” w damskich kapeluszach 

Kozactwo w damskich kapeluszach paradowało. Grabili wszystko, aż czasu mordować nie mieli. Nie będę się za nich modliła, nie wybacz im Panie… – skomentowała mieszkanka Radzymina. Tłum modli się za zamordowanych polskich jeńców, których nie można rozpoznać, gdyż głowy szablami zmasakrowano.  

Diabły gorsze niż na plakatach…/polskiej propagandy wojennej – red./ – czytamy relacje świadków z bitwy o Radzymin w Orędowniku. 

            Profesor Janusz Karwat z UAM, ocenia, że w wojnie 1920 roku brało udział 80-100 tys. żołnierzy z Wielkopolski. Dwie dywizje wielkopolskie na pięć uderzających znad Wieprza stanowiły trzon ataku i miały kluczowe znaczenie w „cudzie nad Wisłą”. Marszałek Piłsudski swoje dowództwo trzymał blisko dowodzenia gen. Konarzewskiego. Naczelny Wódz po wojnie przyznał, że mógł liczyć w najgorszych momentach na swoich „legionistów” i 14 dywizję z Wielkopolski.

Andrzej M. Mańkowski

Zdjęcie główne: wspólna mogiła poległych Powstańców Wielkopolskich i żołnierzy wojny 1920 na cmentarzu w Ptaszkowie.

Informacje pochodzą z Orędownika Powiatowego z zasobów Wielkopolskiego Archiwum Cyfrowego.

Wiadomości Grodzisk Wlkp.

5 3 głosów
Ocena artykułu

Wybrane dla Ciebie

Opublikował: Andrzej Mańkowski

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaz wszystkie komentarze
0
Co o tym myślisz? Prosimy o komentarz.x
()
x