Niesamowite historie rodem z Grodziska

W zbiorach grodziskiego muzeum przechowuje się wiele ciekawych informacji zaczerpniętych z gazet z przełomu XIX i XX wieku.

Warto je przypomnieć zachowując oczywiście oryginalną pisownię.  

  1. – Mania wychodźstwa ludu daje się od jakiegoś czasu okolicy naszej mocno we znaki. W przeszłym kwartale znów kilkanaście osób wyniosło się z Grodziska do Ameryki, a z tych większa część osiedliła się w Nowym Yorku, gdzie podług zdania dawniejszych naszych mieszkańców – połów na dolary ma być najobfitszy. Obok dolara- najwymowniejszego agenta- i zarazem busoli naszego ludu- zjawił się u nas jeszcze jeden agent, a jest nim : „Bożek Miłości”. On to w krótkim czasie wyprawił za morze już trzy całe i połowę czwartej zakochanej pary, które tutaj z pewnych powodów nie chciały, albo też dla rozmaitych przeszkód nie mogły być połączone węzłem małżeńskim. Druga połowa czwartej pary sposobi się także do podróży, gdyż w tych dniach odebrała od swojego narzeczonego wiadomość, iż karta okrętowa wkrótce dla niej nadejdzie.
  2. – Tutejsza Szkoła Żeńska składająca się z czterech klas , do których 34 uczennice uczęszczają, dosyć dobrym cieszy się powodzeniem, co głównie należy przypisać gorliwości panien Chmielewskich, które wszelkich dokładają starań, aby instytut ten zadaniom swoim odpowiadał. Przedmioty te, które dawniej ksiądz Pyszka udzielał, a mianowicie język niemiecki i literaturę niemiecką, objął obecnie tutejszy mansjonarz ksiądz Schrőder. Miejscowy inspektor szkolny ksiądz Kuflicki wykłada w zakładzie tym religię, fizykę, historię naturalną, śpiewu zaś uczy jeden z tutejszych nauczycieli miejskich. Szkoda jedynie, że władza miejska tak po macoszemu obchodzi się z tym zakładem, co stąd pochodzi iż panie Chmielewskie nie chcą uznać nad sobą zwierzchności tutejszego magistratu i komisji szkolnej, utrzymując, iż od tych władz całkiem są niezależne.
  3. – Ze wszystkich czterech browarów mam na składzie cztery tysiące butelek marcowego wybornego Grodziskiego Piwa, prócz innych dobrych trunków i takowe polecam. Józef Szermer oberżysta w Grodzisku.

  1. Napad rozbójniczy. W ubiegła środę napadł w zamiarze rabunku jakiś włóczęga żonę borowego Zbierskiego z Woźnik pod Grodziskiem we własnym jej mieszkaniu. Rozbójnik mógł liczyć około 30 lat, był mniej więcej 1,60 metra wysoki, średnio- siadłego wzrostu, miał jasne włosy i tej samej barwy wąs i krótko najeżoną brodę. Ubrany był w białą drelichowa jakę, szare spodnie i biały słomiany kapelusz. Po wykonaniu napadu zbiegł rozbójnik do pobliskiego lasu, należącego do majętności Dakowy Mokre, skąd udał się prawdopodobnie w kierunku Opalenicy lub Bukowi. Rozbójnikiem będzie niewątpliwie jeden z przestępców, którzy jak już donosiliśmy, wyłamali się w ostatnim czasie z zakładu chorych na umyśle w Obrawalde, a mianowicie będzie nim rzeźnik Leon Kabaciński pochodzący z K(..)”.
  2. „Okropnego czynu dopuściła się z rozpaczy służąca landrata. Dowiedziawszy się , że jej narzeczony jest żonaty i ojcem kilkorga dzieci, służąca tak sobie ten zawód wzięła do serca, iż postanowiła odebrać sobie życie. W tym celu polała sobie suknie naftą, a potem je podpaliła. Gdy suknie na dobre się paliły, a ból coraz większym się stawał, nieszczęśliwa pragnąc sobie ulżyć nakryła się pierzyną, co oczywiście wręcz przeciwny wywarło skutek. Chciano ją ratować, lecz było to wręcz nie możliwe. Okropnie poparzoną odwieziono nieszczęśliwa do lazaretu, gdzie po przyjęciu Sakramentów Świętych w poniedziałek zmarła wśród okropnych boleści. Liczyła lat 30.”
  3. „Mistrz rzeźnicki Ignacy G(..) stąd, który w tragiczny sposób stracił swoją żonę, ponieważ powiesiła się, po pogrzebie oddalił się w sobotę rano z domu. Znaleziono go w poniedziałek po południu utopionego w sadzawce pod Grąblewem. Smutne to zdarzenie wywołało w tutejszej ludności wielkie wrażenie”.
  4. „ 19- letni kierownik walcy parowych Schapenberg, wracając w piątek w nocy o godzinie 11 z Urbanowa, spadł z kołowca i legł bez przytomności obok szyn kolei żelaznej. O godzinie 12 pociąg przejechał mu lewa rękę poniżej łokcia i wlókł go jeszcze kawał drogi. Kierownik pociągu dostrzegł coś czarnego na torze, lecz nie zdążył już zatrzymać pociągu. Ciężko rannego wzięto do tutejszego lazaretu, gdzie w sobotę rano skonał”.

Opracował Jacek Gawron

Wszystkich zainteresowanych historią Grodziska Wielkopolskiego zapraszamy na nasze strony: www.facebook.com/TowarzystwoMilosnikowZiemiGrodziskiej/.

 

 

 

 

 

 

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja PGO24 na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!