Press "Enter" to skip to content

Niebezpieczne kleszcze atakują nawet w centrum miasta

Jeśli pokojowy piesek wraca ze spaceru w centrum miasta mając 3- 4 kleszcze w sierści, to sytuacja może niepokoić. Gdy ten sam psiak, po raz kolejny wraca oblepiony groźnymi owadami, to wiedz, że coś w przyrodzie się zmienia. Doświadczyli tego właściciele pupila z ul. Chopina w Grodzisku.

            Nie byłoby to dziwne, gdyby zwierzę biegało po lesie, nad jeziorem. Najlepiej pośród paproci lub jagód, w miejscach żerowania jeleni. Okazuje się, że obecnie kleszcze czyhają na żywicieli w centrum miasta, o którym trudno mówić, że to ich naturalne miejsce w przyrodzie.

            W tym roku kleszcze pojawiły się już w marcu... – informuje w rozmowie telefonicznej weterynarz, Greta Słodnik. Dodaje, że lekarze dość często usuwają kleszcze z psiej skóry, ale niestety są też przypadki, gdy zaatakowany pies płaci za to życiem. Owady te mnożą się i atakują podczas dwóch wysypów w roku – wiosennym i jesiennym.

            Warunki pogodowe sprzyjają inwazji kleszczy…. – mówi Jarosław Czetowicz, znany w mieście sympatyk psów i ekolog, którego nie tylko czworonogi zostały ukąszone, ale także… córki, po wyjściu z domu. Kleszcze nie gardzą ciałem człowieka jako swojego żywiciela. Zdarza się, że perfidnie atakują np. głowę dziecka. Takie sytuacje miały miejsce w Grodzisku i Ptaszkowie.

            W mediach znajdziemy wiele opisów zjawiska inwazji kleszczy, nie tylko w okresie grzybobrania. Wdzierają się do wyasfaltowanych miast. Stwarza to większe prawdopodobieństwo ukąszenia i nabycia chorób niebezpiecznych dla życia np. odkleszczowego zapalenia mózgu czy boreliozy. Szczególnie groźne są przypadki bezobjawowe. Na choroby odkleszczowe można się szczepić. Dotyczy to zarówno zwierząt, jak i ludzi.

A2M

4.7 3 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Odnieś się w tym miejscu
Pokaz wszystkie komentarze