Nie mają wjazdu i są rozgoryczeni. Jest odpowiedź.

29 lipca 2016 r. na stronie Urzędu Miejskiego w Grodzisku Wielkopolskim pojawił się komunikat, którego brzmienie nasuwa myśl, że był odpowiedzią na jakieś uwagi, kierowane wcześniej do urzędu.

Oto jego treść:

W związku z prowadzoną inwestycją dotyczącą przebudowy ulicy Nowotomyskiej, Bukowskiej, Drzymały i Nowej wraz z przebudową skrzyżowania ulicy Bukowskiej, Nowotomyskiej, Półwiejskiej, Żwirki i Wigury na skrzyżowanie typu rondo w Grodzisku Wielkopolskim oraz uzyskanym na ten cel dofinansowaniem z Programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016-2019, Gmina Grodzisk Wielkopolski uprzejmie informuje, że nie ma możliwości dokonywania zmian w zatwierdzonym projekcie budowlanym na odcinkach ulic objętych dofinansowaniem tj. ulicy Nowotomyskiej i Bukowskiej.

Więcej na temat tej inwestycji

Gmina informuje o tym, że nie ma możliwości dokonywania zmian w zatwierdzonym projekcie budowlanym. Czy były wcześniej głosy, które takich zmian oczekiwały?

Tego ze strony urzędu nie można się dowiedzieć, natomiast pomocny okazał się Facebook, gdzie można przeczytać, jak jeden z rozgoryczonych mieszkańców narzeka na brak zaprojektowanego wjazdu na swoją posesję.

O więcej informacji w tej sprawie poprosiliśmy Urząd Miejski w Grodzisku Wielkopolskim. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Wynika z niej, że wjazd na nieruchomość, który jest przyczyną powyższego wpisu na facebooku, w momencie projektowania inwestycji (rok 2011) nie istniał. Firma, do której on prowadzi powstała na początku stycznia 2016 r., kiedy prace związane z tym zadaniem były dalece zaawansowane.

Co więcej, ów wjazd nie został w odpowiedni sposób usankcjonowany prawnie. Obok niego, istnieje inny, prowadzący na posesję, który został w projekcie uwzględniony. Ten wjazd może na obecnym etapie posłużyć zainteresowanemu celem dojazdu, ponieważ na chwilę obecną, do czasu zakończenia inwestycji i kontroli Wojewody wszelkie zmiany projektowe są wykluczone.
Wprowadzenie takich zmian mogłoby skutkować nawet utratą dotacji.

W specjalnym oświadczeniu, otrzymanym przez naszą redakcję od burmistrza Henryka Szymańskiego, skierowanym do autora omawianego wpisu na profilu facebookowym Hejted Grodzisk, czytamy:

Szanowny Panie

Aby wjazd na posesję mógł być odbudowany przez Gminę w ramach inwestycji, musi on być wcześniej legalnie wykonany. Wjazd, którego odbudowy Pan się domaga, został wykonany samowolnie bez jakichkolwiek uzgodnień z Urzędem Miasta jako zarządcą drogi.

Gdyby złożył Pan w Urzędzie wniosek o wykonanie zjazdu w odpowiednim momencie, to sprawy by nie było. W tej chwili — z racji uwarunkowań umowy na dofinansowanie inwestycji — nie ma możliwości dokonywania zmian w projekcie technicznym, bo grozi to utratą całości dotacji. Na ten stan rzeczy nie mamy absolutnie żadnego wpływu i prosimy o zrozumienie sytuacji.

Nikt odpowiedzialny i przy zdrowych zmysłach nie zaryzykuje utraty 1.699.830 złotych dofinansowania z powodu nielegalnego zjazdu. W każdej chwili może Pan złożyć wniosek o ustalenie zjazdu z drogi publicznej. Uzyska Pan wtedy od Urzędu warunki techniczne na jego wykonanie. Wybudować go będzie można dopiero po zakończeniu budowy, rozliczeniu inwestycji i odbyciu wszystkich kontroli przez służby Wojewody. Będzie Pan miał wtedy zgodny z prawem zjazd na swoją posesję.

Wybrane dla Ciebie