Most na ulicy Rakoniewickiej

Swojego czasu most na ulicy Rakoniewickiej należał do najbardziej legendarnych miejsc w naszym mieście. Pierwotnie przerzucony nad grodziską fosą łączył stare miasto z przedmieściem Grodziska zwanym Wyczółkowo. Przy nim od strony zachodniej znajdowało się główne wejście do zamku grodziskiego. Fundamenty tej budowli zostały odkryte kilka lat temu przez poznańskich archeologów podczas prac kanalizacyjnym na terenie dzisiejszego wjazdu do Parku Miejskiego im. Opalińskich od strony ulicy Rakoniewickiej.

Most był pierwotnie drewniany, a w latach międzywojennych otrzymał konstrukcje betonową. Ostatecznie zniknął z pejzażu Grodziska pod koniec lat 50 tych XX wieku, kiedy pod ulicą Rakoniewicką zainstalowano rury betonowe odprowadzające wodę ze stawu do „rowu grodziskiego”. Wówczas całość zasypano i wyrównano jednakową nawierzchnią jezdną z chodnikami.

Jak każdy most, również i ten grodziski owiany był najróżniejszymi historiami. Podobno nocami słychać było pod nim tajemnicze głosy zabitych grodziskich kosynierów, którzy przy moście stoczyli swoją ostatnią walkę w obronie miasta 28 kwietnia 1848 roku. Nocami słychać było także terkot niewidzialnych kół powozu, którym „Czarna Dama” przyjeżdżała na cmentarz przy kościele Ducha Świętego, aby złożyć kwiaty na mogile powstańczej, gdzie spoczywał jej narzeczony. Było to też ulubione miejsce „dziadka Maćkowiaka”, który całymi latami czekał na nim na swojego syna, który nigdy nie powrócił z wojny. To z tego mostu we wrześniu 1939 roku jeden z mieszkańców naszego miasta oddał strzał do wchodzących od strony Piasków wojsk niemieckich, który na kilka godzin powstrzymał zajęcie miasta przez hitlerowców.

Dariusz Matuszewski

Wszystkich zainteresowanych historią Grodziska Wielkopolskiego zapraszamy na nasze strony: https://www.facebook.com/TowarzystwoMilosnikowZiemiGrodziskiej/

Wybrane dla Ciebie