Młodzież wyraziła sprzeciw

Młodzież z Grodziska, Granowa, Kamieńca, Wielichowa i okolic przemaszerowała ulicami Grodziska, aby pod Urządem Miejskim wyrazić sprzeciw wobec zażywania dopalaczy i innych używek niszczących ludzkie życie.

4 września br. w Wielkopolsce rozpoczał się program profilaktyczny Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu pod nazwą „Dopalacze niszczą życie”. Pierwszym elementem otwarcia tego programu w powiecie grodziskim była odbywająca się w CK RONDO projekcja filmu pt. „Dopalacze niszczą życie” zrealizowanego przez ostrowską grupę PaT – „Uzależnieni od teatru”.

Razem z młodzieżą w spotkaniu uczestniczyli grodziscy policjanci, przedstawiciele samorządów, pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej,  dyrektorzy szkół, nauczyciele oraz pedagodzy.

Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Grodzisku Wielkopolskim Ryszard Ber w kilku słowach nakreślił uczniom zagrożenia związane z zażywaniem dopalaczy, zwracając szczególną uwagę na problem leczenia pacjentów będących po zażyciu dopalaczy wynikający z braku informacji o składzie chemicznym tych substancji.

Po projekcji filmu młodzież wraz z przybyłymi gośćmi wyruszyła w przemarsz dając tym samym świadectwo swojego sprzeciwu wobec uzależnieniom od narkotyków, dopalaczy, alkoholu i innych używek. Przemarsz poprowadzili członkowie Grodziskiej Grupy PaT, którzy na czele „peletonu” zagrzewali swoich rówieśników do skandowania haseł związanych z powyższą tematyką. Przy Urzędzie Miasta powitał wszystkich wiceburmistrz Piotr Hojan.

CZYTAJ DALEJ:

Pozostaw odpowiedź Stary komuch Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarzy (14)

  1. A to w godzinach lekcyjnych młodzież wyraża swój sprzeciw?
    A po godzinach idzie na browara.
    Nie cierpię takich ludowych zrywów odgórnie sterowanych i reżyserowanych.

      1. trochę kultury Adam, zwłaszcza jak ktoś ma rację….
        jak chcą sobie nauczyciele poprotestować, to niech idą po lekcjach, a nie w czasie pracy się obijają. Pomoże to komuś, jak przepędzą młodzież przez miasto?

  2. A to w godzinach lekcyjnych młodzież wyraża swój sprzeciw?
    A po godzinach idzie na browara.
    Nie cierpię takich ludowych zrywów odgórnie sterowanych i reżyserowanych.

      1. trochę kultury Adam, zwłaszcza jak ktoś ma rację….
        jak chcą sobie nauczyciele poprotestować, to niech idą po lekcjach, a nie w czasie pracy się obijają. Pomoże to komuś, jak przepędzą młodzież przez miasto?

  3. Nauczycielom nic to tego, mają odgórny przymus dyrekcji, gdyż naciskają na udział organy prowadzące szkoły. Choć oficjalnie panuje dobrowolność udziału. Trzeba się wykazać, najprościej pokazać w gazetach organizując pospolite ruszenie. Foto pstryk i gotowe. Dać duży tytuł i spokój, kosztem godzin lekcyjnych. Sprawa dopiero się zacznie z imprezami z udziałałem dzieci podczas lekcji. Tylko potem będą pretensje do nauczycieli, że program nie zrealizowany, lub nie mają czasu na tłumaczenie a organ prowadzący będzie wymagał wyników. Chyba coraz mniej w szkole chodzi o naukę. Dzieciakom generalnie podoba się, bo nie mają lekcji, ale większość niekoniecznie jest tym naprawdę zainteresowana. Cyrk dopiero się zacznie, gdy PIS wygra wybory i utworzy zapowiadany Narodowy Instytut Wychowania i Profilaktyki. Zacznie się szołmeństwo. A PAT zostanie zlikwidowany, przyjdą nowe wytyczne, tylko belfry znów będą się martwić czy wyrobią się z programem.
    Od takich spraw są godziny wychowawcze.

    Z jednej strony głosimy hasła i marsze przeciw uzależnieniom, a z drugiej ta sama firma organizuje szumne święto piwa.

  4. Nauczycielom nic to tego, mają odgórny przymus dyrekcji, gdyż naciskają na udział organy prowadzące szkoły. Choć oficjalnie panuje dobrowolność udziału. Trzeba się wykazać, najprościej pokazać w gazetach organizując pospolite ruszenie. Foto pstryk i gotowe. Dać duży tytuł i spokój, kosztem godzin lekcyjnych. Sprawa dopiero się zacznie z imprezami z udziałałem dzieci podczas lekcji. Tylko potem będą pretensje do nauczycieli, że program nie zrealizowany, lub nie mają czasu na tłumaczenie a organ prowadzący będzie wymagał wyników. Chyba coraz mniej w szkole chodzi o naukę. Dzieciakom generalnie podoba się, bo nie mają lekcji, ale większość niekoniecznie jest tym naprawdę zainteresowana. Cyrk dopiero się zacznie, gdy PIS wygra wybory i utworzy zapowiadany Narodowy Instytut Wychowania i Profilaktyki. Zacznie się szołmeństwo. A PAT zostanie zlikwidowany, przyjdą nowe wytyczne, tylko belfry znów będą się martwić czy wyrobią się z programem.
    Od takich spraw są godziny wychowawcze.

    Z jednej strony głosimy hasła i marsze przeciw uzależnieniom, a z drugiej ta sama firma organizuje szumne święto piwa.