Manewry, o których długo się mówiło

Grodzisk nigdy nie był miastem garnizonowym, a za wyjątkiem krótkich okresów przypadających  na powstania i wojny,  w naszym mieście nie stacjonowały oddziały wojskowe.

Dlatego pojawienie się wojska, a już na pewno wojska polskiego,  budziło zawsze wielkie zainteresowanie społeczeństwa.

Na początku września 1938 roku odbyły się w okolicach Grodziska ćwiczenia 14 Wielkopolskiej Dywizji Piechoty. Po okolicznych miejscowościach, a szczególnie majątkach rozlokowano poszczególne jednostki. Między innymi w dobrach hrabiny Żółtowskiej w Ujeździe zakwaterowała się kawaleria oraz oddziały artylerii.

Zwykli żołnierze najczęściej spali po stodołach i budynkach gospodarskich, a dla wyższych podoficerów i oficerów przygotowano kwatery w domach prywatnych, a nawet we dworze. Generał Franciszek Wład ze swoim sztabem kwaterował w Grodzisku w gmachu byłego starostwa, a spał i jadał podobno w mieszkaniu burmistrza Romana Mazurkiewicza.

Obok sztabu dywizji, w Grodzisku rozlokowano także kompanię łączności z najróżniejszym sprzętem. Wielu oficerów zaproszono na kwatery do najznamienitszych obywateli naszego miasta, a zwykli żołnierze znaleźli lokum w grodziskich browarach. Podobno przemarszom wojska i działaniom wojskowym towarzyszyły rzesze mieszkańców Grodziska.

O stosunku mieszkańców miasta do stacjonujących żołnierzy komendant policji w Grodzisku Jan Martyński pisał:

Przez cały czas ćwiczeń wojska na terenie tutejszego rejonu ludność cywilna zachowywała się poprawnie i okazywała wojsku przychylność i życzliwość. Miasto Grodzisk przez cały okres było udekorowane chorągwiami. Specjalną uwagę zwrócił na siebie dyr. Browarów Antoni Thum, który własnym kosztem urządził dla wojska wzorową kwaterę słodowni i składzie zboża Browarów, które zajmowało 250 żołnierzy, którzy otrzymywali na jego koszt codziennie 250 gramów kiełbasy i piwo. Poza tym oddziałom maszerującym przez miasto fundowano placek i napoje. Także inni obywatele mający na kwaterach żołnierzy czynili dla nich co było możliwe. Ze strony Zarządu Miasta dołożono wiele starań, aby przebywające oddziały wojskowe otrzymywały odpowiednie kwatery. Nie zgłoszono na posterunku żadnych skarg, tak ze strony ludności, jak i wojska, również kradzieży”. 

Życzliwość Antoniego Thuma docenili także sami żołnierze, którzy wdzięczni za okazaną  troskę ofiarowali mu „Księgę Pamiątkową 14 Dywizji Piechoty” z piękną dedykacją i własnymi autografami.

Na zdjęciach: Przemarsz oddziałów przez miasto oraz karta z „Księgi Pamiątkowej 14  Dywizji Piechoty” z autografami.

Darek Matuszewski

Wszystkich zainteresowanych historią Grodziska Wielkopolskiego zapraszamy na nasze strony: www.facebook.com/TowarzystwoMilosnikowZiemiGrodziskiej/.

 

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja PGO24 na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!