Józef Janiszewski – socjalista rodem z Grodziska

Józef Janiszewski – socjalista rodem z Grodziska 1

Działacz robotniczy i patriota. Partyjny towarzysz Ludwika Waryńskiego i Józefa Piłsudskiego. Biznesmen i niedoszły niemiecki poseł. Tak w skrócie wyglądała biografia Józefa Janiszewskiego –  zapomnianego bohatera ruchu robotniczego rodem z Grodziska.

Józef Janiszewski – socjalista rodem z Grodziska 2
 Józef Janiszewski

Trudne początki

            Józef  Konstanty Janiszewski przyszedł na świat 31 sierpnia 1855 r. w Grodzisku Wielkopolskim. Gdyby żył do dziś, w tym tygodniu obchodziłby swoje 145 urodziny ! Z tej okazji z pewnością wygłosiłby jakiś buntowniczy toast na grodziskim rynku.

            Janiszewski był bowiem bojownikiem z krwi i kości. Sensem jego życia była walka. Walka z wyzyskiem robotników, biedą i  uciskiem narodowym. Bohater niniejszego artykułu sprzeciwiał się niesprawiedliwościom społecznym we wszelkiej postaci.

            Większość  problemów z którymi wojował w trakcie swej politycznej kariery znał z własnego doświadczenia. Ubóstwa zaznał już w dzieciństwie. Pochodził z rodziny biednych robotników, jakich wielu mieszkało wówczas w naszym miasteczku. Z tego powodu już w młodym wieku musiał skończyć edukację i rozpocząć naukę zawodu. Wybrał fach zecera – czyli specjalisty od czcionek i druku.

            Przyuczenie do zawodu młody Józef zdobywał nie byle gdzie, bo w drukarni pana Schmaideckiego w Grodzisku. Był to zakład znany z zaangażowania w obronę kultury polskiej przed germanizacją.  Musimy bowiem pamiętać, że w drugiej połowie  XIX w. – czyli  w czasach gdy Janiszewski przeżywał swoją młodość – Grodzisk był pod pruskim zaborem. Z kolei sami Grodziszczanie byli obywatelami Niemiec, de facto obywatelami II kategorii.

Epizod Genewski

            Józef Janiszewski biedę i problemy narodowościowe poznał w młodości, mieszkając w naszym mieście i pracując w drukarni Schmaideckiego. Jednak do historii przeszedł przede wszystkim, jako działacz socjalistyczny. Z ideami ruchu robotniczego nie zapoznał się jednak w Grodzisku, a dopiero w odległej Szwajcarii. A jak tam trafił ?

Józef Janiszewski – socjalista rodem z Grodziska 3
Towarzysze Józefa Janiszewskiego z Genewy. Od lewej
Ludwik Waryński, Maria Janikowska, Stanisław Mendelson

            Wzorem wielu młodych robotników swej epoki,  młody zecer po wyuczeniu się zawodu ruszył w tournee po Europie. Na dłużej osiadł właśnie w kraju u podnóża Alp, a dokładniej w Genewie. Miało to miejsce pod koniec lat 70 – tych XIX wieku.

            Jednak to liberalne miasto ściągało w owym czasie nie tylko zarobkowych emigrantów, ale także politycznych uciekinierów wszelkiej maści.  Francuscy komunardzi, rosyjscy anarchiści i polscy socjaliści– wszyscy Ci ludzie znajdowali schronienie na gościnnej szwajcarskiej ziemi.

            Janiszewski, żyjąc w rozpolitykowanym mieście sam szybko zainteresował się tą dziedziną.  Zaprzyjaźnił się z trójką działaczy z zaboru rosyjskiego – Ludwikiem Waryńskim, Stanisławem Mendelsonem i Marią Janikowską, którzy schronili się w Genewie przed carską policją.

            Początkowo nasz bohater i jego przyjaciele ograniczali się do politycznych dyskusji i kolportowania prasy socjalistycznej. W swych pismach wzywali do walki o skrócenie dnia pracy. Żądali przekazania fabryk w ręce pracowników. Domagali się także zagwarantowania im godnych warunków życia. Krótko mówiąc obnażali nierówności kapitalizmu wczesnego. Nie wspominali jednak jeszcze wówczas o walce o niepodległą Polskę.

Powrót

            Genewscy emigranci szybko doszli jednak do wniosku, że praca na obczyźnie nie ma sensu. Postanowili wracać do kraju. Jako pierwszy dotarł do ojczyzny Ludwik Waryński. Samotnie wyjechał on do zaboru rosyjskiego w 1881 r. Na miejscu założył „Proletariat” – pierwszą w dziejach Polski partię socjalistyczną. Szybko jednak wpadł w ręce policji i resztę życia spędził w celi.

            Pozostała trójka – Janiszewski, Mendelson i Janikowska, postanowiła wybrać inny kierunek. Przedarli się do zaboru pruskiego. Oni też ryzykowali wiele. Od 1878 r. działalność socjalistyczna w Niemczech była bowiem surowo zakazana. Za agitację groziło wieloletnie więzienie.

            Nasz bohater, nie zrażony tym, pod murami poznańskich fabryk i w dzielnicach biedy wzywał robotników do walki o swoje prawa i organizowania się. Wykorzystał także fakt, iż trwała wówczas kampania wyborcza. Namawiał do głosowania na kandydatów socjalistycznych.

            Niestety jego działalność nie uszła uwadze policji. Już jesienią 1881 r. – zaledwie po kilku miesiącach działalności – został aresztowany wraz z towarzyszami. Wszyscy zostali skazani. Józef usłyszał wyrok – 2,5 roku więzienia.

            Jednak pobyt za kratami nie zniechęcił go do polityki. Tuż po wyjściu na wolność rzucił się znów w jej wir. Brał udział w pracach kółek polskich socjalistów w Berlinie, Dreźnie i Lipsku. W roku 1887 Janiszewski po raz kolejny wziął udział w kampanii wyborczej do parlamentu. Tym razem wystawił jednak już własną kandydaturę.

            Niestety nie uzyskał mandatu. Za to po raz kolejny zainteresował się nim niemiecki sąd. Ponownie orzeczono 2,5 roku więzienia, które wydłużono następnie o kolejne 1,5 roku. Gdy zsumujemy wyroki naszego bohatera to okażę się, że spędził on w więzieniu ponad 6 lat. Jego jedyną winą była walka o prawa wyzyskiwanych robotników.

            Nowe Realia

            Socjalista rodem z Grodziska wyszedł ostatecznie na wolność w okolicach roku 1891, w zupełnie odmienionych realiach. W 1890 r. w Niemczech zniesiono antysocjalistyczne ustawy, a ruch robotniczy stał się zaś jedną z najważniejszych sił politycznych w tym kraju.

            Pozwoliło to Janiszewskiemu na przejście do legalnej działalności. Otworzył on w Berlinie własną drukarnie, którą z powodzeniem prowadził przez wiele lat. Na brak zleceń nie narzekał. Od 1893 roku drukował przede wszystkim „Gazetę Robotniczą” – oficjalny organ prasowy Polskiej Partii Socjalistycznej Zaboru Pruskiego. Organizacja ta była ściśle związana z PPS działającą na wschodzie kraju, na czele której stał przez lata słynny Józef Piłsudski.

Józef Janiszewski – socjalista rodem z Grodziska 4
Numer “Gazety Robotniczej” z 3 czerwca 1893,
współredagowany przez Józefa Janiszewskiego.

            Wraz z powstaniem PPS Zaboru Pruskiego i „Gazety Robotniczej” wyklarował się  także dojrzały program wielkopolskich socjalistów. Uznali oni, że polski robotnik może zostać wyzwolony ekonomicznie i narodowo tylko w odrodzonej ojczyźnie. Stąd od lat 90 – tych XIX w. większość socjalistów z naszego regionu stała się żarliwymi bojownikami o odzyskanie przez Polskę niepodległości.

            Taki program prezentowała także „Gazeta Robotnicza”, na czele której stał Józef Janiszewski.  Na łamach pisma wzywano więc robotników do walki nie tylko z wyzyskującymi ich pracodawcami, ale także do oporu wobec urzędników pruskich, realizujących politykę germanizacji. Pracownicy gazety zapewniali także pomoc prawną i akcję solidarnościowe dla polskich działaczy z mieścin Śląska, Wielkopolski czy Kujaw, prześladowanych przez niemiecką machinę urzędniczą.

            Naszego bohatera, ze względu na jego zasługi  w wydawaniu „Robotniczej” i ogół politycznej aktywności należałoby zaliczyć w poczet najważniejszych grodziskich bojowników w walce o odrodzenie Polski i zapewnienie w niej równości społecznej. Niestety Józef Janiszewski nie spotkał się z godnym upamiętnieniem. Próżno szukać jego ulicy w Grodzisku, a szkoda. Być może warto to zmienić jeszcze przed kolejną rocznicą jego urodzin.

Łukasz Łakomy

4.6 9 głosów
Ocena artykułu

Rozwój lokalnych mediów potrzebuje finansowania, Twoje wpłaty czynią nas niezależnymi i samowystarczalnymi. Dziękujemy.

Wybrane dla Ciebie

Opublikował: PGO24

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaz wszystkie komentarze
0
Co o tym myślisz? Prosimy o komentarz.x
()
x