Press "Enter" to skip to content
Rudolf Mosse

Jak narodziła się fortuna Rudolfa Mossego?

Co łączyło Grodzisk z Berlinem? – ulica im. Rudolfa Mossego. Za zasługi dla społeczeństwa został w ten sposób uhonorowany po śmierci. Ta grodziska okazała się znacznie trwalsza od berlińskiej. Dziś w Berlinie pozostała po niej zapomniana parkowa alejka o innej niż pierwotna nazwie. 

            10 listopada 2021 roku minie 130 lat, gdy Rudolf Mosse, w kolejną rocznicę śmierci ojca Marcusa, uroczyście otworzył szpital dla mieszkańców rodzinnego miasta. 8 września mija 101 rocznica śmierci filantropa, który awansując do berlińskiej elity finansowej i towarzyskiej nie zapomniał o pochodzeniu. Skąd wzięła się fortuna Rudolfa umożliwiająca tak szeroką działalność charytatywną?

Rudolf, syn Marcusa

            Marcus Mosse, ojciec fundatora był lekarzem i powstańcem Wiosny Ludów 1848 roku. Zachowała się jego praca doktorska na uniwersytecie Humboldta w Berlinie, traktująca o mechanizmach termoregulacji (potliwości) u człowieka. Pochodził z dzisiejszego Mirosławca koło Wałcza. Prawdopodobnie, jak wielu mieszkańców, którzy wraz końcem prosperity na gęsie pióra do pisania, nie wrócił do rodzinnej miejscowości. Osiadł w Grodzisku, gdzie prowadził praktykę lekarską, aby utrzymać liczne potomstwo.

            Rudolf urodził się 1843 roku w Grodzisku. W wieku 15 lat zaczął uczęszczać do gimnazjum w Lesznie. Wkrótce podjął praktykę drukarza i księgarza m.in w Poznaniu. Poszukując swego miejsca na ziemi wyjechał do Berlina. Pomagał tam bratu Simonowi w branży bieliźniarskiej (tekstylnej). Następnie podejmował pracę na różnych stanowiskach w wydawnictwach. Trafił do Lipska, do Roberta Alpischa, wydawcy pisma „Gartenlaube”. Młody Rudolf zwrócił uwagę na dwie rzeczy: rosnącą sprzedaż wydawnictw ilustrowanych i małą wagę, jaką przywiązywali wydawcy do reklamy. Namówił pracodawcę na dodatek reklamowy do czasopisma. Sam objechał Prusy, Szwajcarię i Austro – Węgry sprzedając miejsce reklamowe. To był biznesowy strzał w dziesiątkę. Sprzedaż miejsca reklamowego stała się towarem samym w sobie. Sukces był tak duży, że właściciel zaproponował pomysłodawcy spółkę. Mosse odmówił i wrócił do Berlina, aby za pożyczone pieniądze w wieku 24 lat założyć własną firmę. 1 stycznia 1867 r. ruszyła Ekspedycja Rudolf Mosse. 

Wizje dźwignią fortuny

Sukces biznesowy Rudolfa rósł wraz z rozwojem branży drukarskiej i wydawniczej. Skokowo rosła sprzedaż gazet, skokowo też rosły zyski. Zwiększające się koszty wydawnicze powodowały, że branża zwróciła uwagę na zyski jakie daje reklama. Tutaj niepodzielenie królowała firma reklamowa Ekspedycja Marcus Mosse. W najlepszym okresie miała prawie 300 punktów sprzedaży dla około 100 czasopism. Jego działalność nie opierała się tylko na sprzedaży reklam. Był pionierem, który połączył reklamę z masowym wydawaniem własnej prasy. Jedna z jego licznych gazet Berliner Tageblatt miała aż 12 wydań tygodniowo. Stała się największa gazetą w Prusach, z największą liczba prenumeratorów. Na końcu wprowadził sprzedaż reklamy zależnej od ilości wierszy. 

            Uważany jest za twórcę „prasy sensacyjnej” o masowym nakładzie. Dziennikarz w założeniu miał być uczestnikiem ważnych wydarzeń, które emocjonalnie na gorąco przekazuje czytelnikom. Samych czytelników widział jako grupy do których należało dotrzeć i dać im towar, który ich interesuje. Tak powstały liczne wydawnictwa np. dotyczące uzdrowisk czy luksusowe książki. Wydawnictwo w sumie było blokiem reklamowym opisywanych rzeczy. Mechanizm ten obowiązuje do dziś np. miesięcznik dla pań często przypomina książkę reklamową kosmetyków. Wizjonersko też traktował wizerunek swoich klientów reklamodawców na wystawach czy targach gospodarczych. Co dzisiaj nazwalibyśmy „kompleksowym PR”. Wynalazł także książkę adresową pruskiego biznesu, co stało się niezbędnym narzędziem w działaności gospodarczej wielu firm.

            Umierając w 1920 r. zostawił dobrze prosperującą firmę wydawniczą z własną nowoczesną siedzibą i drukarnią, którą zarządzał zięć, Hans Lachmann – Mosse. Rozwijała się działalność międzynarodowa wydawnictwa, którą prowadziła spółka zarejestrowana w Szwajcarii. Wkrótce jednak miały nadejść ciężkie czasy.

Fortuna w służbie filantropa

Linia biznesowa i polityczna pism Rudolfa była jak na owe czasy liberalna. Opowiadał się m in. za likwidacją monarchii na rzecz republiki parlamentarnej. Sponsorował jednak liczne przedsięwzięcia  cesarsko – społeczne, np. stypendia dla studentów. Wspierał słynny uniwersytet w Hilderbergu. Utworzył sierociniec i dom praktykanta dla niezamożnej młodzieży. Wykupił cenne zbiory książkowe, które udostępnił nauce. Utworzył Fundację Emilii i Rudolfa Mosse, której działalność obejmowała liczne zadania charytatywne. Powołał pierwszy fundusz emerytalny dla swoich pracowników (ponad 3000 osób). W dowód uznania, mimo, że opowiadał się za likwidacją monarchii i zapędów imperialnych Prus, cesarz Wilhelm chciał nadać jemu tytuł arystokratyczny. Mosse jednak odmówił. Bardziej cenił sobie honor reprezentowania pruskich przemysłowców.

            Od kilku lat, dzięki staraniom potomków rodziny prowadzone są działania na rzecz przywróceniem należnej pamięci o Rudolfie Mosse w społeczeństwie Berlina i Niemiec.

Andrzej M. Mańkowski

W artykule wykorzystałem informacje z : jewishencyklopedia.org ; www.deutchbiographie.de; Bawarskiej Biblioteki Państwowej, zasobów instytutu YadVashem.org.

4.5 8 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Odnieś się w tym miejscu
Pokaz wszystkie komentarze