„Inwazja” nietoperzy w grodziskim bloku. Zwierzęta pożyteczne, ale… należy zachować ostrożność! [video]

            W bloku nr 10 przy ulicy Chopina w Grodzisku pojawiła się kolonia nietoperzy. Około 20 osobników tuż po północy w piątkową noc, pojawiło na klatce piętrowej bloku.

Początkowo wracający lokatorzy wzięli nietoperze za zbłąkane jaskółki. Szybko okazało się, że to nie wzbudzające sympatii latające ssaki. Rano pozostali mieszkańcy klatki ze zdziwieniem oglądali pochowane pod rurami, za licznikami gazu i futrynami okien nowych lokatorów.

Następnej nocy „latających myszy” pojawiło się jeszcze więcej.

W Polsce występuje 25 gatunków nietoperzy – czytamy na stronie miłośników zwierząt i nietoperzy – wszystkie są pod ochroną. Niektóre gatunki wpisane są do czerwonej księgi ginących gatunków. ….Wszystkie nietoperze w Polsce są owadożerne… i pożyteczne. Potrafią zjeść 500 komarów w ciągu nocy… Ćmy, chrabąszcze, pasikoniki… . – to ich nocna dieta.

Problem pod ochroną

Znane są przypadki, gdy używający echolokacji ssak, wpadł do mieszkania lub schował się przed dniem na strychu. Jeden osobnik to nie problem, ale cała kolonia już tak. Tym bardziej, że nietoperze, oprócz obrzydzenia jakie wzbudzają, mogą być zarażone wścieklizną. Doniesienia prasowe o pogryzieniu przez chorego nietoperza dobitnie o tym świadczą. Innym problemem są odchody, które zaśmiecają klatkę schodową. A charakterystyczny pisk zwierząt dodaje tylko grozy jak z dobrego horroru.

            Lokatorzy zgłosili sprawę do Spółdzielni Mieszkaniowej, ale odpowiedzieć była taka, jak relacjonuje pan Marian Wieczorek – są pod ochroną, nie ruszać, otworzyć okna, same wylecą.

            Łatwo doradzić, ale niestety nietoperze nie posłuchały. Po czwartej nocy ze skrzydlatym lokatorami mieszkańcy z niepokojem oglądali rosnące zanieczyszczenia i obawiali się, że zwierzęta zadomowią się na stałe. Co robić?

Wzięli sprawy w swoje ręce… dosłownie!

            Na osiedlu nietoperze były i są widziane pod lampami, gdy żerują na ćmy. Na większości bloków są specjalne gniazda przeznaczone na tymczasowe lokum dla zbłąkanych owadożerców. Zwierzęta wybrały jednak niski blok, do którego pewno zaprosiły otwarte okna na klatce, i… pewno dostatek owadów. Tymczasem światło na czujnik ruchu na klatce zapalało się na wskutek lotu. Nagły blask światła zdezorientował nietoperze, które szukały schronienia przed światłem… i tak wkoło całą noc, mimo otwartych okien.

            Zauważyli tę prawidłowość dwaj mieszkańcy bloku. Kolejnej nocy przy szybujących nietoperzach wyłączyli całkowicie oświetlenie klatki schodowej. Rano okazało się, że wszystkie nietoperze wyleciały z bloku. Pozostały tylko uwięzione w podwójnych skrzydłach okien. Za poradą portalu Salamandra, mieszkańcy przygotowali karton, i przy pomocy szczypiec z grubej tektury wyłapali 12 osobników. Przechowali zamknięte w piwnicy do północy, i wypuścili na wolność.

Tak po kilku nocach zakończyła się „inwazja” nietoperzy w grodziskim bloku.

Andrzej M. Mańkowski

Wybrane dla Ciebie