Grodziska Powiatowa Kronika sprzed lat cz. 2

Wielkopolanin” z roku 1913 donosił:

„W poniedziałek wieczorem (8 kwietnia) krótko po godzinie 10 spłonął doszczętnie główny magazyn cukrowni opalenickiej, w którym znajdował się zapas nafty, oliwy, wełny do czyszczenia i tym podobne. Zagrożony był także dom maszyn, lecz straż pożarna ogień w porę ugasiła”.

„Pociąg, który wyjeżdża z Nowego Tomyśla o godzinie 12 i pół w południe, przejechał tuż przy stacji Sątop pewnego mężczyznę odcinając mu dwie nogi od tułowia i rozdzierając mu brzuch. Według papierów znalezionych przy zmarłym, jest nim młynarz Jan Gudermann, który w ostatnim czasie pracował w Poznaniu. Prawdopodobnie zachodzi tu samobójstwo”.

„Wielichowo. Jakie życie taka śmierć. Od stycznia roku bieżącego już trzeci raz się zdarzyło w Wielichowie, że zmarł biedny Polaczek w pijanym stanie. Gindera, Kominowski, a teraz w niedziele zegarmistrz Stefan K(..) w 35 roku życia. Pracę zaniedbywał za to odwiedzał gościńce, ostatni raz był w niedzielę po południu o godzinie 4 przyprowadzony do mieszkania, gdzie też zaraz runął martwy na podłogę. Dziwna rzecz, że wszyscy trzej Polacy pili najwięcej w gościńcu Tregla, obcego mową i religią. I tu gazety niemieckie piszą i ministrowie pruscy głoszą, że Polacy nic nie kupują od Niemców i tym podobne. W Wielichowie życzą Polacy więcej Żydom i Niemcom niż swoim”.

„Wielichowo 3 maja 1913. W Wniebowstąpienie Pańskie odbył się u nas obwodowy wiec wyborczy, który zwołał i zagaił prezes komitetu powiatowego pan J. Żółtowski z Czacza. Dawno on był już oczekiwany, to też okolica cała się zeszła, aby wysłuchać przemów. I odbył się jak gdzie indziej w porządku wyznaczonym. Wiecownicy bacznie słuchali wywodów o wyborach padających z ust pana Sobeskiego z Wilkowa, potem przesuwały się przed duchem słuchaczy obrazy tylokrotnych i tyloletnich krzywd Polakom przez rząd pruski wyrządzonych, które szeroko słuchaczom wyłuszczał kandydat poselski ksiądz Tadeusz Styczyński. Gorąco teraz zachęcał pan prezes Żółtowski do rozszerzenia Towarzystwa Wyborczego i liczniejszego przystępowania, aby zebrać grosz potrzebny na agitację wyborczą, czy to w powiecie, czy to dla uboższych powiatów. Poczem uchwalono postawić na listę kandydatów poselskich z okręgu naszego księdza proboszcza Tadeusza Styczyńskiego i Franciszka Morawskiego posła do parlamentu. Skład komitetu obwodowego został ten sam, tylko powiększono liczbę członków wybierając doń księdza Górskiego z Wielichowa. Za to z gorzkim rozdźwiękiem rozeszli się wiecownicy. Bo gdy gospodarz pan Wojciech Nowicki z Trzcinicy rozpoczął w wymownych słowach przemawiać, aby rodzice polscy gorliwie spełniali swe obowiązki wobec rodziny i wobec społeczeństwa, bo szkoła pruska nie daje zrozumianej nauki dzieciom naszym, przedstawiciel policji wielichowskiej zwrócił przewodniczącemu uwagę, że wolno na wiecu tylko o wyborach mówić , to z łona zebranych odezwały się głośne protesty, że przecież wolno w czasie przedwyborczym i o innych rzeczach po polsku przemawiać i że wyroki sądowe uwolniły mówców wiecowych w Przyprostyni pod Zbąszyniem od winy choć ich policja przed sąd powołała, że przemawiali nie o samych wyborach. Kilkakrotnie burmistrz wielichowski przestrzegał przed skutkami poważnymi, jeśli mówca nie przestanie swej mowy, to też zamilkli. Wiecownikom podpadło, że burmistrz tak gorliwie dbał o możliwe sądowe kary, które by spadły na przewodniczącego i mówcę , zaś przedstawiciel policji poznańskiej, który po wszystkich wiecach jeździ i słucha i zapisuje wszystko, mniej gorliwie występował. Zebrani odnieśli wrażenie , że burmistrz należy do tych ciętych urzędników, o których kandydat poselski szeroko mówił, że chcą gorliwością okazaną wobec Polaków awansować. Przewodniczący zamknął więc więc wskazując na to, że skrócenie nam praw przynależnych, zabranianie mówienia po polsku jest najlepszą agitacją przeciw Niemcom i przyczyni się najpewniej do tem większego umiłowania polskiej mowy, polskiego obyczaju i spełnienia obowiązku wyborczego.(..)”.

„Opalenica. Towarzystwo Rzemieślników polsko- katolickich w Opalenicy obchodzi 29 czerwca 10 rocznicę założenia z udziałem wszystkich miejscowych bratnich Towarzystw podług następującego programu: O godzinie 8:15 rano zebranie członków oraz zaproszonych Towarzystw i gości na sali pana Liszyńskiego i wspólny wymarsz do Kościoła. Powrót na salę, gdzie się odbędzie posiedzenie uroczyste. Po południu o godzinie 1 i pół zebranie uczestników Zjazdu na sali pana Liszewskiego i wymarsz do strzelnicy. O godzinie 9 i pół zabawa z tańcami”.

„ Opalenica. Pan Witajewski, który na Polakach dorobił się majątku, brał udział w jublach niemieckich, wiwatował i śpiewał „Heil dir im Siegerkranz”- Uwagi zbyteczne”.

„Opalenica. Tutejsze Towarzystwo Gimnastyczne „SOKÓŁ” urządza w niedzielę dnia 3 bieżącego miesiąca ( 3 sierpnia) w ogrodzie pana Liszyńskiego igrzyska sokole, połączone z zlotem dzielnicowym Okręgu II. Wieczorem zabawa taneczna na sali”.

„ Wielichowo. W niedziele 9 bieżącego miesiąca (9 listopada) odbędzie się na sali pana Fórmanowicza w Wielichowie więc oświatowy Towarzystwa Czytelni Ludowych dla parafii Wielichowo, Prochy, Wilkowo i Parzęczewo. O liczny udział prosi komitet T.C.L. na powiat śmigielski”.

„Rakoniewice. Tutejsza szkoła żydowska, do której uczęszczało tylko 9 dzieci została rozwiązana, a dzieci przyłączone do szkoły ewangelickiej”.

Opracował Darek Matuszewski

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24