W dzień raj dla dzieci, w nocy “piekło” dla mieszkańców

Plac zabaw na ul. 11 listopada, za dnia raj dla dzieci, nocami przekleństwo dla mieszkańców! Ekscesy alkoholowe i nie tylko alkoholowe skutecznie zakłócają spokój.

Zbliża się lato i rosną obawy, że plac ponownie stanie się miejscem libacji i zakłócania porządku po 22 w tej zazwyczaj cichej okolicy miasta.
Sprawa jest znana od dłuższego czasu, a niektórzy żądają nawet likwidacji placu i pobliskiego baru. Choć są głosy, że wiele nocnych imprez na placu ma miejsce, gdy bar już jest zamknięty, a przy okazji działa market w którym również można dostać tanio alkohol. Problem leży w kulturze nocnych użytkowników tego miejsca i relacjach społecznych. Niestety, w odczuciu zainteresowanych najbardziej boli bezsilność i niemoc policji, która nie bardzo się kwapi pomóc, albo sama jest bezsilna wobec grupki imprezowiczów. Z drugiej strony policja ma wiele innych spraw niż tylko pilnowanie jednego placu dla dzieci. Być może jedynym sensownym wyjściem jest monitoring placu! Miejmy nadzieję, że oko kamery skutecznie rozprawi się z imprezowiczami.
 
Andrzej M. Mańkowski

Wybrane dla Ciebie