Co nas łączy?

Zgodnie z przewidywanymi prognozami, będziemy mieli w najbliższym okresie w Polsce oraz na kontynencie europejskim typowo afrykańskie upały. Z jednej strony to dobrze, bo w końcu mamy prawdziwe lato, a z drugiej niekoniecznie, gdyż trzeba będzie sobie z nimi jakoś radzić. Nie mniej w jakimś, choć bardziej iluzorycznym stopniu zbliży nas to do kontynentu afrykańskiego, a przy tym właściwie nasuwa się refleksja na temat współpracy naszego kraju z Afryką. O dobre stosunki, jak i o coraz większą, lepszą i łatwiejszą współpracę zabiegam odkąd pamiętam a w ramach sformalizowanej grupy to jest rządowego programu Go Africa od ponad dwóch lat.

Tylko w ciągu roku udało się zwiększyć liczbę firm inwestujących na tym gorącym kontynencie z dwóch i pól tysiąca do trzech tysięcy. Jako największe sukcesy można wyliczyć przede wszystkim kontrakt Ursusa w Etiopii, inwestycje jakie czynią i spółki jakie pozakładały firmy z branży budowlanej, jakie jak min. Pietrucha i Izodom, eksport polskiej żywności za pośrednictwem mleczarni Łowicz, Mlekovita, producentów jabłek, jak też mniejszych firm z Krajowej Rady Drobiarstwa, liczne inwestycje polskiego górnictwa.

Każda nowa inwestycja to sukces dla narodowej gospodarki zwłaszcza, że Afryka to ogromne możliwości, poza tym przedsiębiorcy są wspierani przez gwarancje bankowe. To bardzo ważne w sytuacji, gdy wiele firm szuka nowych rynków zbytu bo w Polsce, czy też w Europie jest im w sensie ekonomicznym po prostu za ciasno. Szczególny popyt jest tam na materiały budowlane, inwestycje z zakresu szeroko rozumianej infrastruktury oraz wyroby spożywcze. Możemy tu wiele zaoferować, jest to szansa min. dla budowlanych firm, których sytuacja po polsko-ukraińskich mistrzostwach w piłce nożnej znacznie się pogorszyła, o czym było głośno w prasie.

W tym inwestowaniu należy się spieszyć ponieważ cały świat zabiega o kontakty i kontrakty w Afryce. Nic dziwnego, chociażby przez fakt, że siedem z dziesięciu najszybciej rozwijających się państw na świecie leży w Afryce. Moim zdaniem Polska ma tu pewien atut, a mianowicie nie była państwem kolonialnym, co powinno ułatwić wzajemne relacje, bo nie ma wśród mieszkańców Czarnego Lądu w stosunku do nas „naleciałej kolonialnej niechęci”. To ułatwia relacje międzyludzkie. Poza tym tam, gdzie trwają przemiany społeczno-gospodarcze moglibyśmy służyć radą i pomocą, mamy doświadczenie poprzez realizowaną transformację ustrojową. Informacje na temat tego, co zrobiliśmy, aby znaleźć się w tym momencie rozwoju, w którym jesteśmy na pewno są cenne i zostałyby docenione.

Kolejną kwestią, w której to aktywnie działam, a mogącej ułatwić współpracę wzajemną jest zachęcenie coraz to większej liczby Afrykańczyków do studiowania w Polsce. Mamy w tym zakresie sukcesy, jak też wiele spraw jest jeszcze do załatwienia, a dokładniej przydałyby się ułatwienia przy na przykład organizowaniu formalności wizowych. Ta wymiana studentów to jest także olbrzymia szansa. Młodzi ludzie żyjący tu u nas nasiąkną naszym krajem, nauczą się naszego sposobu myślenia i zrozumieją punkt patrzenia i analizowania świata. Polacy mogliby cieszyć się takimi samymi ułatwieniami jeśli chcieliby wyjechać na Czarny Ląd. Każde relacje biznesowe zaczynają się od relacji międzyludzkich, wzajemne poznanie i zrozumienie to podstawa sukcesu w każdej dziedzinie.

Killion Munyama

Wybrane dla Ciebie