Krystyna Kurek drobiowe grodzisk

Cieszyć się z każdej pięknej chwili…

Dziś, w cyklu publikacji Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Grodzisku Wlkp., swoimi doświadczeniami związanymi z opieką i wychowaniem dzieci dzieli się rodzina zastępcza, aktualnie pełniąca funkcję rodzinnego domu dziecka.

Jest to zawodowa forma sprawowania opieki nad dziećmi w pieczy zastępczej, którą mogą pełnić rodziny zastępcze spełniające ustawowe wymogi, takie jak m.in. odpowiedni staż oraz odbycie wymaganych szkoleń. Praca ta wymaga zaangażowania, niosącego z sobą także radość i satysfakcję z pomocy dzieciom, którym zapewnia się „bezpieczny i kochający dom”.

         Czy trudno być rodzina zastępczą? Ja państwa podziwiam! Ja bym tak nie umiała! Często ludzie tak do nas mówią.

         Czy trudno być rodzicem zastępczym? Właściwie nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Przecież bycie ogólnie rodzicem nie jest łatwą sprawą. Rodzi się taki maluch, bez instrukcji obsługi i karty gwarancyjnej. Jest bezbronny i całkowicie uzależniony od nas. Wymaga dużego zaangażowania, odpowiedzialności, dyspozycyjności… ale ile nam daje…każdy uśmiech, sukces dziecka, przytulenie… Podobnie jest z byciem rodzicem zastępczym. Nawet jeśli nie zawsze jest łatwo i czasem pod górkę, to po to by później cieszyć z tego, co jest wspaniałe i wyszło dobrze. Należy nauczyć się cieszyć z każdej pięknej chwili i dostosować własne ambicje do realnych możliwości i kochać, z całych sił kochać.

         Rodzinną pieczą zastępczą zajmujemy się od 16 lat. To bardzo długo, a ja pamiętam doskonale przyjazd naszych pierwszych córeczek, takich małych, pogubionych, bezbronnych. Teraz już dorosłych kobiet. Nasz dom zawsze pełen jest dzieci, rozrzuconych zabawek, małych ciuszków, niepozmywanych talerzy, ale zawsze gotowy na to by znów do kogoś otworzyć drzwi. Sporo czasu spędzamy na nauce, żeby dzieci odnosiły sukcesy na miarę własnych możliwości. Mała część dnia poświęcamy na wizyty u lekarzy i rehabilitację, żeby nasze maluchy jak najlepiej się rozwijały i sprawnie funkcjonowały. Popołudnia i wieczory staramy się spędzać razem na rozmowy, zabawę i spacery. Uwielbiamy wspólnie gotować i piec pyszne ciasteczka, a jeszcze chętniej siadać przy wspólnym, okrągłym stole i zajadać. I chociaż wszystkim znana jest przedszkolna zasada, że przy jedzeniu się nie gada…to u nas przy stole jest gwarno i wesoło.

         Nie zawsze jest różowo, zdarzają się różne problemy z dziećmi, niepowodzenia, choroby…jednak wtedy jeszcze bardziej jednoczymy siły i wspieramy się szukając rozwiązań. Ogromnym wsparciem są dla nas wtedy dorastające dzieci, które są bardzo mądre, dojrzałe i chętnie pomagają. Każde ich dobre słowo, ciepły gest wraca do nas jak bumerang za słowa i gesty, które my dawaliśmy im w ich całym życiu. To takie piękne i wzruszające.

         Niektóre dzieci, już z założenia rodziny zastępczej, przebywają u nas tymczasowo, aż do uregulowania ich sytuacji prawnej. Mogą wrócić do swojej biologicznej rodziny, albo trafić do rodziny adopcyjnej, mogą także zostać z nami, aż do dorosłości. Jednak przyjmując każde dziecko w pieczę zastępczą musimy być przygotowani do późniejszego rozstania. Przygotować musimy także nasze dzieci i to zarówno biologiczne jak i przebywające w pieczy zastępczej. Rozstania są trudne, bardzo trudne. Nie jesteśmy przecież bezdusznymi robotami, które nic nie czują. Od pierwszego dnia gdy pojawia się w naszej rodzinie dziecko otaczamy je miłością, opieką i troską. Więzi nawiązują się bardzo szybko. Aby móc przekazać malucha rodzinie adopcyjnej musimy się z nimi zaprzyjaźnić, zaufać im, że stworzą dziecku takie same dobre warunki jak my mu stworzyliśmy. Ból i tęsknota zostaje. Jednak rodzice adopcyjni często kontaktują się z nami, opowiadając o dziecku, o jego rozwoju, przesyłają nam zdjęcia. To pomaga nam pogodzić się z sytuacja i cieszyć się szczęściem nowej rodziny.

         Bycie rodzicem zastępczym to także współpraca z rodzicem biologicznym i umożliwianie kontaktów z dzieckiem. Nasze dzieci spędzają czas ze swoimi biologicznymi rodzicami w naszym domu, który dla nich jest w tym okresie najbezpieczniejszym i znanym im otoczeniem. Niestety niewielu jest rodziców biologicznych korzystających z możliwości spotykania i zabawy z własnymi dziećmi. Niektórzy pojawiają się sporadycznie, a dużo dzieci nie ma żadnego kontaktu z nimi.

         Naszym zadaniem jako rodziny zastępczej jest zaspakajanie potrzeb dzieci, stworzenie im ciepłej, pełnej miłości, prawdziwej rodziny, w której będą czuły się bezpiecznie. Każdy z nich jest dla nas bardzo ważny, najmniejszy problem jest bardzo istotny, a chwila spędzona razem bezcenna. Czasem trudno jest pogodzić wszystkie obowiązki, każdemu poświęcić czas na rozmowę, zabawę i zadbać o siebie i męża, bo doba ma niezmiennie 24 godziny. Ale przy odrobinie dobrej woli i chęci do tego co się robi wszystko jest możliwe. Czasem się śmiejemy, że ten młodzieńczy urok, ta siła, dziecięca radość i miłość to siła napędowa do naszego działania. I nawet jeśli dzieje się dużo i jesteśmy zmęczeni, to po burzy wychodzi słońce i znów dajemy radę, bo jesteśmy jedną, wielką rodziną.

         Nie jesteśmy ideałami i popełniamy wiele błędów. Przyznajemy się do tego i potrafimy przeprosić. Ale staramy się tak wychowywać nasze dzieci, żeby kiedyś potrafiły poradzić sobie w życiu, uczciwie, tworząc kochające rodziny, odnajdując się jako dobrzy pracownicy, rozwijając swoje pasje, zainteresowania…żeby byli szczęśliwi, tak naprawdę szczęśliwi! Żeby zawsze wiedzieli, że tu jest ich dom, ich rodzina i zawsze czy w smutku czy w radości tu na nich czekamy, bo dla nas zawsze będą najważniejsi i kochani!

Na wszelkie pytania dotyczące rodzicielstwa zastępczego, w tym procedur formalnych przez które muszą przejść kandydaci na rodzinę zastępczą mogą Państwo uzyskać odpowiedź w siedzibie PCPR w Grodzisku Wielkopolskim, przy ul. Żwirki Wigury 1, lub pod nr telefonu 533 205 470.

Wybrane dla Ciebie

Autor: PGO24