Cesarskim okiem na kościół ewangelicki w Grodzisku

6 czerwca minęła 113 rocznica poświęcenia nowego kościoła ewangelickiego w Grodzisku. Pod koniec XIX w. stary zbór ewangelicki groził zawaleniem. Został więc rozebrany, a do budowy nowej świątyni wybrano projekt architekta z Poczdamu Ludwiga Tiedemanna.

Pierwszy szkic kościoła wykonał już w 1891 r., został on rozpowszechniony na wydanej w 1892 r. w Grodzisku pocztówce. W latach 1900-1901 stary zbór został rozebrany, do wykorzystania w nowej świątyni nadawały się tylko dzwony.

W dniu 3 marca 1904 r. gmina otrzymała oficjalne zatwierdzenie planu budowy z Ministerstwa do Spraw Wyznań, Nauczania i Medycyny w Berlinie, a już 24 września zamontowano na szczycie wieży krzyż i zawieszono tradycyjną wiechę. Budową zajęła się grodziska firma budowlana Wilhelma Gutsche. Cesarz Wilhelm II wyraził zgodę na objęcie patronatu nad budową przez cesarzową Augustę Wiktorię. Na życzenie pary cesarskiej nad wejściem do kościoła wykonano piękną mozaikę przedstawiającą Chrystusa Zapraszającego oraz osiem płaskorzeźb w drewnie, które przedstawiały sceny z Nowego Testamentu. Na wykonanie mozaiki para cesarska przekazała 1000 marek. Również inne zamożne osoby przekazały darowizny na budowę nowego kościoła:

– Auguste Bähnisch z Berlina (wdowa po właścicielu browaru Ottonie Bähnischu) – 10.000 marek
– Heinrich Beyme z Porażyna – 3000 marek
– Gustav Beyme z Sielinka – 3000 marek
– Wilhelm von Hardt z Wąsowa – 3000 marek.

Uroczyste poświęcenie kościoła nastąpiło 6 czerwca 1905 r. przez przybyłego z Poznania generalnego superintendenta dr. Johannesa Hesekiela.

Ciekawa jest historia dzwonów na kościelnej wieży. Pierwotnie były tam 3 dzwony, wszystkie pochodziły ze starego kościoła. Dwa zostały jednak zarekwirowane w czasie I wojny światowej i przetopione na armaty. Został tylko jeden, ten sam, który wisi tam do dnia dzisiejszego. Pochodzi z 1872 r., a napis na nim głosi, że odlany został w firmie C. Schoen w Poznaniu. W 1939 r. gmina ewangelicka zamówiła w stoczni gdańskiej dwa nowe dzwony, ale podzieliły one los tych z I wojny światowej – również zostały zarekwirowane przez wojsko.

Architektura kościoła jest typowa dla ówczesnego budownictwa ewangelickich obiektów sakralnych. Powstało wówczas wiele kościołów podobnych do siebie. Jednym z nich jest bliźniaczy Kościół Świętej Trójcy w Berlinie, który zaprojektowany został również przez Ludwiga Tiedemanna.

Kościół na obecnym Placu Powstańców Wielkopolskich służył gminie ewangelickiej przez niespełna 40 lat. W styczniu 1945 r. ludność niemiecka uciekła z Grodziska przed zbliżającą się Armią Czerwoną, podobnie uczynił także ostatni pastor gminy ewangelickiej Hans Bischoff. Świątynia szczęśliwie przetrwała działania wojenne bez szwanku, choć Niemcy planowali podobno przed opuszczeniem miasta wysadzić ważniejsze obiekty użyteczności publicznej, w tym także kościoły. Na szczęście nie zdążyli już tego uczynić. Do zniszczeń jej wnętrza doszło później, gdy obiekt pełnił funkcję magazynu. Zniszczono między innymi piękne witraże. Niestrudzonym orędownikiem przekazania kościoła parafii katolickiej i tym samym jego uratowania był ksiądz Czesław Tuszyński. Nastąpiło to ostatecznie w 1957 r. i wtedy rozpoczął się nowy trwający do dzisiaj rozdział w historii tego obiektu sakralnego już jako kościoła katolickiego.

Na marginesie mogę jeszcze dodać, że bardzo ciekawa jest historia przedwojennego pastora grodziskiego Paula Rudolfa, który według źródeł niemieckich zginął z rąk polskich we wrześniu 1939 roku w czasie internowania. Jednak ten temat przybliżymy Państwu w osobnym artykule.

Jacek Gawron

Na zdjęciach między innymi uroczystość poświęcenia kościoła ewangelickiego, kościół ewangelicki w budowie, widok ołtarza głównego oraz kościół zaraz po wybudowaniu.

 

Wybrane dla Ciebie

Darmowa aplikacja PGO24 na androida. Aktualne informacje i komentarze na Twoim smartfonie.PGO24

Polub PGO24 na Facebooku, aby być na bieżąco!