Brzozy na dachu już nie zakwitną? Prace zabezpieczające ściany zabytkowego browaru.

Erozja ścian zabytkowego kompleksu tzw. browaru Bahnischa pomiędzy ul. Przemysłową a Zieloną stanowi od dawna zagrożenie dla użytkowników pasa drogowego.

Urząd Miejski „conajmniej dwukrotnie” oddawał sprawę do powiatowego nadzoru budowlanego, w sprawie zgłaszanych zagrożeń, celem wymuszenia zabezpieczenia odpadającego gruzu. Powiatowy nadzór budowlany potwierdza, że to „stara sprawa”.

            Od kilku dni uwaga mieszkańców miasta skupia się na trwających pracach zabezpieczających elewację od ul. Przemysłowej. Stalowa siatka ma chronić parkujące samochody i ludzi przed spadającymi odłamkami cegieł. Do tej pory mieszkańcy raczej podziwiali rosnące na dachu brzozy, których korzenie i deszcze prowadziły do szybszej erozji ścian.

            Od strony ul. Zielonej właściciel zamontował nową bramę wjazdową. Poprzednia mocno naruszona zębem czasu, nie stanowiła przeszkody dla amatorów nielegalnego zwiedzania kompleksu. W efekcie, w maju 2017 roku, doszło do bardzo groźnego wypadku z udziałem eksplorujących budynek nastolatków.

            Nareszcie, strach było parkować – skwitowała, spytana przechodzącą ulicą właścicielka auta. Ktoś inny przypomina zagrożenie jakie stanowił komin browaru, który częściowo został rozebrany parę lat temu.

Co dalej z budynkiem?

            Cześć budynku dawnej słodowni od strony kościoła dziś wykorzystywany jest jako ogromny baner reklamowy. Reklama zasłania zabytek, co może dziwić. Ale jak słusznie zauważają przechodnie, baner nie tylko reklamuje, ale chroni przed spadającymi fragmentami elewacji.

            Niestety nie udało nam się bezpośrednio skontaktować z właścicielem budynku. Ostatnie działania stworzyły wrażenie, że budynek zmienił właściciela /baner reklamowy na budynku/ i być może coś ruszy w kwestii zagospodarowania. Okazało się jednak, że budynek nie zmienił właściciela, a baner biura nieruchomości to tylko reklama.

            Dwa lata temu było głośno o  próbie przekształcenia obiektu w galerię handlową, co spotkało się z aplauzem młodszej części mieszkańców. Wtedy jednak plany miał zablokować konserwator zabytków. Obiekt wpisany został bowiem 30 stycznia 2001 r. na listę zabytków.

            Kiedyś był pomysł, aby plac kompleksu wykorzystać na tymczasowy parking samochodowy. Na zasadzie porozumienia samorządu z prywatnym właścicielem. Ale sprawa upadła, bo potem zrobiło się o wszystkim cicho

 – mówi osoba związana z grodziskim samorządem. Ta sama osoba twierdzi, że nic nie wskazuje na to, że obecnie są jakieś realne plany wykorzystania zabytku.

            Sprawa zagospodarowania wydaje się otwarta. Choć czas płynie, a budynek szybko ulega degradacji. Dodatkowo konserwator twardo trzyma pieczę nad zabytkowym budynkiem, co na pewno ogranicza możliwości inwestycyjne. Dobrze, że chociaż kierowcy i samochody będą bezpieczniejsze.

            Czy wiosną znów zakwitną brzozy na dachu? Przekonamy się wkrótce.

Andrzej M. Mańkowski

Na ten temat: nieruchomość jest wystawiona na sprzedaż za kwotę 1,2 mln zł:

https://www.olx.pl/oferta/spzrzedam-budynek-browaru-w-grodzisku-wlkp-CID3-IDyvZLA.html?fbclid=IwAR2cGjRWvGpzYwvWzOYMN5cqzGCXpJ7SREN4GoNcKHjcYYqyiN3pTgg22lo

Wybrane dla Ciebie