Press "Enter" to skip to content

Bardzo bym chciała, aby szpital wrócił po epidemii do normalności…

Last updated on 2021-10-23

Rozmowa z Haliną Sroczyńską, dyrektorem szpitala powiatowego w Grodzisku.

Pani dyrektor, od uruchomienia oddziału „covidowego” w grodziskim szpitalu, część opinii publicznej jest przekonana, że już brakuje miejsc, a co gorsza, może zabraknąć łóżek dla miejscowych? Chyba jeszcze nigdy w historii naszego szpitala dźwięki karetek z opisem pochodzenia nie wzbudzały takiego zainteresowania.

W tej chwili mamy zajęte 24 łóżka w części zakaźnej i 3 łóżka z respiratorem. Wszyscy pacjenci otrzymują tlen.   Rzeczywiście karetki przyjeżdżały z innych miejscowości; Koła, Wolsztyna, Jarocina,  powiatu kościańskiego i powiatu poznańskiego. Chorzy kierowani są do nas z „call center”. Zespół wojewódzki pod kierunkiem pani doktor Luizy-Marii Korol koordynuje, do  której placówki trafi pacjent z potwierdzonym zakażeniem SARS – Cov – 2 wymagający leczenia szpitalnego. Dostajemy  informację telefoniczną jaki pacjent i w jakim stanie jest do nas przekazywany i czekamy na przyjazd karetki.

Otrzymałem także informację, że obłożenie części zakaźnej ograniczone jest ilością reduktorów w punktach tlenowych?

 Na chwilę obecną mamy jeszcze wolne łóżka z możliwością podania tlenu.

A sprawa funkcjonowania tzw. „wieczorynki”, czyli podstawowej opieki medycznej dla mieszkańców po godzinie 18.00. Słyszałem, że są ogromne trudności z obsadzeniem dyżurów.

Obecnie prowadzę rozmowy z lekarzami. Choć nie ukrywam, że mamy ogromne problemy z personelem. Powstanie części zakaźnej spowodowało, że część lekarzy odeszła, w mniejszym stopniu odeszły także pielęgniarki. Mamy na dzień dzisiejszy skompletowanych 5 dyżurów.

A ile powinno być, aby to dobrze funkcjonowało?

30 dyżurów. Tak jak powiedziałam, na tę chwilę prowadzę rozmowy, aby zapewnić mieszkańcom opiekę medyczną po 18.00. Realizując decyzję Wojewody, chciałam, aby szpital funkcjonował jak najbardziej normalnie w „części czystej” dla mieszkańców. Stąd m.in nasze starania o zapewnienie funkcjonowania poradni specjalistycznych, punktu pobrań badań laboratoryjnych, oddziału ginekologiczno – położniczego i porodówki. 

Czyli, nie jest to nawet kwestia braku pieniędzy, ale po prostu fizycznie nie ma ludzi, wykwalifikowanego personelu medycznego? A epidemia powiedziała tylko – sprawdzam?

Można tak to określić. Jest to problem, który dotyczy nie tylko naszego szpitala, ale praktycznie wszystkich placówek.

Słuchając pani wypowiedzi na Radzie Powiatu, odniosłem wrażenie, że wojewoda „ugiął” się nie pod pręgierzem miejscowej opinii publicznej, ale raczej z powodu „bezradności” – co zrobić z pacjentami aktualnie leżącymi w szpitalu? Praktycznie każde pismo z konkretnymi zagadnieniami do urzędu pozostaje bez odpowiedzi. Może, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to kwestie finansowe zdecydowały o ostatecznej decyzji?

Otrzymałam decyzję do natychmiastowego wykonania, aby realizować świadczenia opieki zdrowotnej w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Natomiast pacjenci wymagający leczenia chirurgicznego czy internistycznego, zgodnie z zaleceniem NFZ mają być leczeni w sąsiednich szpitalach powiatowych.

Została pani dyrektorem szpitala dokładnie miesiąc temu, a już po kilku dniach musiała się zmierzyć z czymś bardzo nietypowym. Praktycznie z likwidacją charakteru placówki i całkowitą zmianą jej działania. To bardzo trudne, a mieszkańcom zabrano poczucie bezpieczeństwa – nie jesteśmy teraz pod opieką, gdyby co – tylko „covid” się liczy?

Szpital grodziski jest mały i kameralny. Zaprojektowany na potrzeby powiatu w zakresie podstawowego leczenia. Decyzja Wojewody wymusiła na nas przekształcenie poszczególnych oddziałów w oddziały o profilu zakaźnym. Wiązało się to z tym, że w kilka dni musieliśmy przeprowadzić adaptację oddziałów do wymogów dla oddziału zakaźnego, przebudować ciągi komunikacyjne, pobudować śluzy. Jednocześnie zabezpieczyć przychodnie specjalistyczne i oddział ginekologiczno – położniczy jako „strefe czystą” dostępną dla naszych mieszkańców. Obecnie kontynuujemy adaptację pracowni RTG, która wkrótce będzie dostępna dla wszystkich. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować grodziskim firmom: OPAL i OBUD, które zaangażowały się w pomoc, aby szpital spełnił wymagalne warunki dla bezpieczeństwa pacjentów i personelu.

Może część obaw mieszkańców ma źródło w niewiedzy, a z tego rodzą się niestworzone historie, gdy powiat – szpital milczy, rodzą się niechęć i niezadowolenie?

Proszę o zrozumienie, na pańskie ręce składam przeprosiny wszystkim , ale jest teraz ogrom   pracy, ustaleń, rozmów, pism, telefonów…

Racja, jest dawno po godzinach pracy, a pani nadal w pracy.

Dzisiaj, powstał kolejny oddolny pomysł wsparcia szpitala przez mieszkańców, ale nie spotkał on się z takim entuzjazmem, jak w marcu. Najczęściej pada pretensja w stylu – wojewoda zabrał szpital, niech wojewoda płaci.

Wojewoda przekazał część środków ochrony indywidualnej  na realizację zadań. Dostaliśmy wsparcie dwóch żołnierzy WOT, którzy pomogą w puncie pobierania i usprawnią to działanie. Wydłużyliśmy już godziny rejestracji i staramy się o wydłużenie pracy punktu „covidowego” – będziemy informować na bieżąco. Praca w strefie zakaźnej wymaga przestrzegania zasad bezpieczeństwa dla pacjenta i personelu, stąd też im więcej pacjentów tym większe zużycie środków ochrony indywidualnej.  Jest to duży koszt.  Musimy zadbać o nasz personel. Mieliśmy małe problemy z zakażeniami pośród pracowników, ale na chwilę obecną już sobie z tym poradziliśmy. Dlatego każda pomoc będzie mile widziana i już z góry bardzo dziękuję!

Na koniec poruszę ostatnią obawę. Jak pani widzi przyszłość grodziskiego szpitala po epidemii? Ma szansę wrócić do normalności, czy raczej…, nie dokończę?

Bardzo bym chciała, aby szpital wrócił po epidemii do normalności i do realizowania dotychczasowego zakresu świadczeń.   Praca, jaka została włożona w przygotowanie i funkcjonowanie części zakaźnej, pomimo trudności, świadczy o zaangażowaniu personelu i tym jak bardzo każdy chce , aby szpital pracował. Bardzo wszystkim pracownikom z tego miejsca dziękuję!  Ta sytuacja pokazała, że mały szpital, może dużo.

Rozmawiał :

Andrzej M. Mańkowski

zdjęcie: Powiat Grodziski

Wypowiedź dyrektor Haliny Sroczyńskiej, podczas ostatniej sesji Rady Powiatu:

5 1 głosuj
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Odnieś się w tym miejscu
Pokaz wszystkie komentarze