Powstanie Wielkopolskie na Ziemi Grodziskiej cz. II

Przygotowania do powstania. 

Na fali nastrojów rewolucyjnych w całych Niemczech zaczęły powstawać  Rady Robotników i Żołnierzy, które przejmowały  władzę. 

Grodziska Rada Żołnierska powstała 12 listopada 1918 roku podczas zebrania zwołanego w restauracji Maksymiliana Kotlarskiego przy ulicy Garbary. 

W jej skład weszli: przewodniczący Czesław Gabski, a także Marian Bartkiewicz, Alfons Cygański,  Józef Józefowicz, Tadeusz Perzyński, Stanisław Śledź, Hipolit Walda, Walenty Węclewicz, Leon Kotlarski, Antoni Janus, Edmund Bąkowski i Jan Jopek. Później do Rady dokooptowano Żyda Hugona Bornsteina i Niemca  Hugona Rentla.

Początkowo Niemcy byli oburzeni, że posiadają tylko jednego swojego przedstawiciela w radzie, gdyż domagali się trzech. Ich prośby zostały jednak zignorowane. Kilka dni później powstała Rada Robotnicza,  która połączyła się z Radą Żołnierską i wspólnie utworzyły Radę Robotniczo-Żołnierską.  Jeszcze 12 listopada 1918 roku  Rada Żołnierska rozlepiła stosowne obwieszczenia w mieście oraz zwołała  wiec w budynku „Strzelnicy”.  Podczas wiecu zatwierdzono przydzielenie wszystkim wyższym urzędnikom pruskim w starostwie i ratuszu kontrolerów z ramienia Rady. Dodano ich również do wszystkich najważniejszych instytucji w mieście. Staroście grodziskiemu ( landratowi) Klitzingowi przydzielono Skoczyńskiego, burmistrzowi Howe  Mariana Bartkiewicza, do urzędu pocztowego Stanisława Śledzia, zaś do stacji kolejowej Stanisława Szwarca. Tymczasowym naczelnikiem więzienia został Hipolit Walda.  Jednocześnie landrat Klitzing, oraz burmistrz  Howe zrzekli się odpowiedzialności za zaopatrzenie w opał i żywność mieszkańców Grodziska i powiatu. Obowiązki aprowizacji przejęła Rada Robotnicza i Żołnierska. W tym celu w okolicznych majątkach i gorzelniach rekwirowano bydło na ubój, zboże, ziemniaki, węgiel i drzewo. Wprowadzono także kartki żywnościowe i opałowe.

Nowe porządki grodziscy członkowie Rady Robotniczo- Żołnierskiej wprowadzali także w sąsiednich miejscowościach. „Kurier Poznański” między innymi zanotował:

W Opalenicy 13 bm. przed południem przyjechała z Grodziska deputacja Rady Żołnierzy automobilem i kilku powózkami z czerwoną chorągwią i karabinami. Najprzód zajęli dworzec i pocztę, a potem ratusz, poodbierali wszędzie broń i ustawiono tymczasowe komisje na straży. Urzędnicy na magistracie sprawują tymczasem swoje obowiązki. Żandarmi chodzą w ubraniu cywilnym. Polacy łączą się chętnie z Radą Żołnierzy i Robotników. Żołnierze strącili z wojennego pomnika przed ratuszem orła niemieckiego. Jak słychać obrano pana St. Niegolewskiego na Niegolewie zastępcą landrata grodziskiego”.

    Tymczasem 13 listopada 1918 roku powołano w Grodzisku Powiatową Radę Ludową z jej przewodniczącym ppor. Kazimierzem Zenktelerem, która obejmowała obwody w Grodzisku, Opalenicy i Buku. W przyszłości miała stanowić zalążek  polskiej administracji. Grodziska Rada Ludowa składała się z trzech komisji:

– wykonawczej: Bolesław Andrzejewski, Wojciech Stachowski, Czesław Kindermann,

– Straży Obywatelskiej: Edward Filipowski, Stanisław Knoll, Teofil Wierzejewski,

– wywiadowczej: Adam Biskupski, Franciszek Ksawery Cygański, Władysław Kiciński.

12 grudnia 1918 roku wybrano zarząd Rady Ludowej na obwód grodziski w składzie: ksiądz Tadeusz Styczyński,  prezes, Władysław Hoffmann, zastępca, M. Jankowski, sekretarz B. Andrzejewski, skarbnik oraz Antoni Szermer,  kierownik biura.

   Doraźnie stworzona Straż Obywatelska została pod koniec listopada zastąpiona bądź przemianowana na Straż Ludową podległą Radzie Ludowej. Werbunek ochotników chcących wstąpić w szeregi straży odbywał się w lokalu firmy „Merkur” Edwarda Filipowskiego przy ulicy Szerokiej.

   Pod koniec listopada 1918 roku pojawiła się  inicjatywa utworzenia w Grodzisku kompanii Służby Straży i Bezpieczeństwa, którą zamierzał organizować ppor. Józef Skrzydlewski. 11 grudnia 1918 roku  po konsultacjach z Radą Ludową i Radą Robotniczo- Żołnierską  rozpoczęto formowanie kompanii, która już pierwszego dnia liczyła 180 ochotników. Ostatecznie stan kompanii  ograniczono do 150 osób. Dowództwo nad nią objął ppor. Józef Skrzydlewski, szefem został sierżant Feliks Wosiński, pisarzem Tadeusz Skrzydlewski, a lekarzem dr Stanisław Meusel. Dowódcami trzech plutonów zostali: sierżant Konstanty Bochyński, sierżant Franciszek Kijewski i plutonowy Kazimierz Chocieszyński. Wyżywienie dostarczała kuchnia kierowana przez miejscowego cukiernika Władysława Jarosza. Dzienny żołd ustalono na 2 marki dla kawalerów i 6 marek dla żonatych.

Niestety cały czas brakowało broni, umundurowania i wyposażenia. W końcu listopada 1918 roku przejeżdżała przez Grodzisk powracająca z frontu wschodniego kompania sanitarna składająca się z 18 wozów i 60 koni. Kilka dni później przejeżdżał druga kompania składająca się z 40 wozów, 250 koni i 26 wołów. Obie należały do 84 Oddziału Sanitarnego. Kompanie zostały w Grodzisku rozbrojone, a jej sprzęt i uzbrojenie zarekwirowane. Część koni i wozów wysłano do Poznania, a część pozostawiono w mieście. Podobnie zrobiono ze sprzętem medycznym, który zmagazynowano w grodziskim więzieniu, a nadmiar sprzedano miejscowemu aptekarzowi Władysławowi Ziętakowi.

    Broń również wykradano z transportów kolejowych. W czasie tych akcji szczególnie wyróżniał się były marynarz Antoni Janus. Tadeusz Skrzydlewski wspominał o jednej z nich:

W porozumieniu z dowódcą kompanii Służby i Bezpieczeństwa , Antoni Janus powziął następujący plan działania, z kompanii dobrał sobie 20 ochotników i dwa wozy taborowe, którymi cały oddział pod jego dowództwem udał się w lasy Porażyna w pobliże toru kolejowego Zbąszyń- Opalenica. Wozy ukryto na skraju lasu, a oddział o zmroku rozlokował się wzdłuż toru, niedaleko semafora wjazdowego na stacje Opalenica. Miejsce to wybrano dlatego, bo wiedziano, że w tym miejscu pociąg musi swój bieg zwolnić. Antoni Janus podzielił ludzi na dwie grupy, z których jedna otrzymała zadanie wskoczyć na wagony towarowe i napotkana ręczna i maszynowa broń i amunicję do niej wrzucić do rowu. Druga liczniejsza grupa otrzymała zadanie pozbierać broń i amunicję i przenieść do ukrytych wozów. Tym sposobem Antoni Janus zdobył 2 lekkie karabiny maszynowe, około 50 karabinów ręcznych i około 300 sztuk amunicji. Ten odważny wyczyn przyczynił się poważnie w uzupełnieniu kompanii w brakującą broń i amunicję. Były i inne sposoby zdobywania broni i amunicji na stacji Opalenica, ta akcją kierował organizator i dowódca tworzącego się oddziału ochotniczego w Opalenicy. Akcja ta polegała na tym, że Klemczak z uzbrojonym małym oddziałem ochotników wkraczał do wagonów wojskowego transportu kolejowego i rozbrajał oficerów, podoficerów i żołnierzy armii niemieckiej, zabierając broń i amunicję. Tym wyczynom sprzyjała w dużym stopniu panująca demoralizacja w szeregach żołnierzy niemieckich”.

      Patriotyczny nastrój w mięście i powiecie udzielał się wszystkim Polakom. 15 grudnia 1918 roku w Grodzisku odbyła się konferencja polskich nauczycieli z terenu miasta i okolicy. Inicjatorem zebrania był Stanisław Bartkowski z Gnina i ksiądz Tadeusz Styczyński. Utworzono Stowarzyszenie Nauczycieli Polskich na obwód grodziski, które jednocześnie wystąpiło z niemieckiego Stowarzyszenia Nauczycielskiego na powiat grodziski.  Na prezesa powołano nauczyciela Paszkowskiego z Daków Mokrych, wiceprezesem został Morkowski z Grodziska, sekretarzem Stanisław  Bartkowski z Gnina, a skarbnikiem Budnik ze Strzępina. Jednocześnie poinformowało obecnych o przywróceniu języka polskiego w szkole grodziskiej.   Cdn.

Na zdjęciu;  Prawdopodobnie członkowie Straży Obywatelskiej w Ptaszkowie w listopadzie 1918 roku. Dawna restauracja Maksymiliana Kotlarskiego, gdzie zbierali się i spiskowali przyszli powstańcy wielkopolscy.

Dariusz Matuszewski

Wszystkich zainteresowanych historią Grodziska Wielkopolskiego zapraszamy na nasze strony: www.facebook.com/TowarzystwoMilosnikowZiemiGrodziskiej/.

Wybrane dla Ciebie